| Dyrektor ma zakaz wstępu do szkoły |
| |
Wójt gminy Sosnowica dzień przed radą klasyfikacyjną odwołała Teresę Paluch-Kasprzyk z funkcji dyrektora Zespołu Szkół Publicznych w Sosnowicy i obcięła o połowę pobory. Oburzeni radni wezwali wójt do zaprzestania łamania prawa i zawiesili sesję na czas nieokreślony, aż sprawa się wyjaśni.
Na początku sesji 26 stycznia radni wprowadzili punkt o podjęciu uchwały wzywającej wójt Krystynę Jaśkiewicz do zaprzestania naruszania Karty nauczyciela. Dzień wcześniej bowiem dyrektor ZSP w Sosnowicy została przez wójta zawieszona w pełnieniu funkcji dyrektora do chwili wyjaśnienia przez prokuratora sprawy rzekomego fałszowania dokumentów. Wójt ograniczyła wynagrodzenie dyrektor o połowę, zaznaczając, że w okresie zawieszenia nie przysługują żadne dodatki do wynagrodzenia zasadniczego. Teresa Paluch-Kasprzyk odsunięta została także od pracy jako nauczyciel w tej szkole. Co więcej, wójt złożyła zawiadomienie do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie lubelskim.
– Naszym zdaniem działania wójt są bezprawne, w dużej mierze oparte na pomówieniach i przeprowadzone z naruszeniem prawa. Rozpowszechnia w urzędach, miejscach publicznych i wśród mieszkańców fałszywe i bezpodstawne oskarżenia, posądzając dyrektor o sfałszowanie dokumentów w trakcie naboru na stanowisko księgowej – komentowała przewodnicząca rady gminy Bronisława Grzywaczewska.
– Rozumiem, że przewodnicząca, mówiąc o naruszeniu Karty nauczyciela, ma już opinię prawną? Czy to tylko przekonanie? I w oparciu o to przekonanie chcecie państwo podjąć tę uchwałę? – dopytywała Jaśkiewicz.
Radny Krzysztof Siwik tłumaczył, że zgodnie z prawem wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela w okresie zawieszenia w pełnieniu obowiązków może ulec ograniczeniu, a dopiero tymczasowo aresztowanego ulega zmniejszeniu do połowy. – Czy dyrektor jest aresztowana, że obcięła jej pani pobory maksymalnie, ile było można? A czy pani nie ma żadnej sprawy w prokuraturze? Np. o mobbing? – pytał Siwik. – Nie ma takiego drugiego samorządu jak nasz. Kiedy inni myślą o pisaniu wniosków, my zajmujemy się takimi sprawami. Trzecią kadencję jestem radną, ale takiego czegoś jeszcze nie było – irytowała się radna Bronisława Chomiuk.
Paluch-Kasprzyk denerwowała się: – Zawieszając mnie w czynnościach nauczyciela, spowodowała pani, że po dwudziestu latach pracy przestaję być nauczycielem. Powiedziała pani mojej referent, że będzie się smażyć w piekle, ale mnie zniszczy. Mam zakaz wstępu do szkoły. A co, jestem przestępcą? Niebezpieczna dla środowiska?
W tym momencie radny Siwik złożył wniosek o przerwanie obrad do momentu, aż wójt przestanie szykanować dyrektor szkoły. – Prawo mówi, że możemy zawiesić sesje do sześciu miesięcy. To od wójt teraz zależy, kiedy znów się spotkamy – stwierdził wiceszef rady Antoni Niezabitowski. Dziewięcioma głosami „za” radni zawiesili obrady sesji do odwołania.
Radni powiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wójt Jaśkiewicz przy naborze na stanowisko kierownika w Gminnym Zakładzie Komunalnym oraz na stanowisko inspektora w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej.
Jaśkiewicz po dwóch dniach pracy nowej dyrektor ZSP Barbary Dorożyńskiej przydzieliła jej dodatek motywacyjny. Ten sam, którego nie doczekała się Paluch-Kasprzyk, mimo że rada gminy na grudniowej sesji nakazała wójt go przyznać.
|
| |
|