| Okradł przedsiębiorcę na grube pieniądze
|
| |
Podstępny oszust wyłudził od bialskiego przedsiębiorcy Tomasza T. towar warty prawie 100 tys. zł. Poprzez zaufaną firmę zamówił 48 ton ożebrowanego drutu, za który nie zapłacił. Dostarczył za to sfałszowany dokument przelewu bankowego.
Tomasz T. prowadzi w Białej Podlaskiej firmę zajmującą się sprzedażą wyrobów hutniczych oraz pokryć dachowych. Kilkanaście dni temu zgłosił się do niego mężczyzna, który chciał kupić drut stalowy. Przedstawił dokumenty, z których wynikało, że reprezentuje znaną biznesmenowi firmę z miejscowości Kazuń Nowy.
– Mam wielką nieprzyjemność być jedną ze stron tego oszustwa – twierdzi Piotr T., właściciel firmy z Kazunia. – Nasze dokumenty firmowe zostały użyte w celu przeprowadzenia nielegalnej transakcji. Nie wiem, w jaki sposób trafiły w ręce oszusta. Firmy, dokonując większych transakcji, żądają zazwyczaj dokumentów, aby wiedzieć, z kim współpracują. Podejrzewam, że ta osoba właśnie w taki sposób weszła w posiadanie naszych dokumentów.
Towar zgodnie z umową został dostarczony w czwartek 21 stycznia do miejscowości Radom-Milejowice. Oszust przesłał faksem sfałszowany dokument bankowy, z którego wynikało, że dokonał przelewu bankowego. Gdy przez kolejne dni pieniądze nie pojawiały się na koncie, bialski przedsiębiorca skontaktował się z kontrahentem z Kazunia. Okazało się, że nic nie wie o takiej transakcji.
– W środę 27 stycznia otrzymaliśmy informację, że nieznany mężczyzna, posługując się sfałszowanym dokumentem zapłaty, wyłudził towar wartości prawie 89 tys. zł na szkodę Tomasza T. z Białej Podlaskiej. Policjanci ustalają sprawcę oszustwa – informuje rzecznik bialskiej policji Krzysztof Semeniuk.
|
| |
|