nowy numer
zobacz więcej


data i godzina
01:11:29
wtorek, 07 września 2010


imieniny


horoskop

cały horoskop


motoryzacja
SKODA Superb Combi 2.0 TDI
motoryzacja

Boją się Bugu po odwilży

Bug zaczął wylewać w niedzielę 31 stycznia. – Na rzece powstał zator w rejonie miejscowości Szostaki. Tamowana przez niego woda wylała na pobliskie pola i podmyła gospodarstwa. Zalewanie terenów następowało co drugą dobę, od niedzieli aż do piątku, i objęło gminy Sławatycze i Hanna.
W sumie zalanych jest osiemdziesiąt gospodarstw w Mościcach Dolnych, trzy w Nowosiółkach i jedno w Jabłecznej – informuje Dariusz Trybuchowicz, wójt gminy Sławatycze, który już w ubiegły wtorek razem ze strażakami namawiał mieszkańców zagrożonych gospodarstw na ewakuację. Wówczas nikt zgody na nią nie wyraził. Gdy jednak następnego dnia na miejsce dotarła wojskowa amfibia z Dęblina, na transport zwierząt zgodzili się właściciele dwóch gospodarstw. Zabrano prawie 300 zwierząt. – Ewakuowanych zostało także osiem osób. Część zabrali krewni, jedną osobę umieszczono w szpitalu, a jedną z rodzin zakwaterowano w gospodarstwie w Lisznej należącym do gminy Sławatycze. Tam też przebywają ewakuowane zwierzęta. Od piątku sytuacja się ustabilizowała. Woda nie przybiera, ale też nie opada – mówi Trybuchowicz.
Cały czas w pogotowiu są służby mundurowe, między innymi strażnicy graniczni. – W Mościcach Dolnych i Nowosiółkach funkcjonariusze udrażniali przepusty, które umożliwiają odpływ wody z podtopionych terenów. Na bieżąco monitorują sytuację gospodarstw zagrożonych zalaniem, pomagają osobom starszym oraz samotnym, dostarczając im leki i żywność – informuje Dariusz Sienicki z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Mimo że stan wody na razie się ustabilizował, mieszkańcy Mościc są dalecy od optymizmu. – Na razie jakoś sobie radzimy. Gmina przekazała po jednej parze woderów (nieprzemakalne spodniobuty) na jedno gospodarstwo. Siedemnaście par krótkich gumiaków otrzymaliśmy też od Caritasu, choć to za mało. Paniki wśród nas nie ma, ale obawa przed tym, co jeszcze może nas spotkać, oczywiście jest. Zwłaszcza że zimą nigdy czegoś takiego u nas nie było. Do tego boimy się ocieplenia. Jak przyjdą roztopy, będziemy tu mieć prawdziwą powódź. Poradzimy sobie, jeśli tylko woda nie dostanie się do mieszkań – mówi Eugenia Barbara Szczur, sołtys Mościc Dolnych.
Zagrożone podtopieniami są też miejscowości w gminie Hanna. – Woda na razie płynie. W tej chwili podtopione jest tylko jedno podwórko w Kuzawce. Samotnie mieszkającym na jego terenie mężczyzną opiekują się funkcjonariusze straży granicznej. Zagrożenie podtopieniami oczywiście istnieje, bo poziom wody w rzece jest wysoki. Myślę jednak, że takiej sytuacji, jaka jest w gminie Sławatycze, u nas być nie powinno. Przekonani są o tym mieszkający nad rzeką rolnicy. Zdecydowanie bardziej boimy się wiosennych roztopów – mówi wójt Grażyna Kowalik.

www.slowopodlasia.pl  |  Opracowanie graficzne Margraf  |  Programowanie i utrzymanie Łukasz Jakimiuk