Stracili dach nad głową tuż przed świętami

  • 18.04.2017, 12:09 (aktualizacja 20.04.2017 13:50)
  • W Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Poinformuj nas, nagłośnimy temat │redakcja@slowopodlasia.pl
Stracili dach nad głową tuż przed świętami J. Danielewicz
- To niewyobrażalne uczucie, gdy w jednej minucie tracisz wszystko, do czego się przywiązałaś. Nie mamy nic, zupełnie nic. Ale przy stole wielkanocnym usiądziemy wszyscy razem. Na czym? To nieistotne – mówi Sylwia Marczuk, której rodzina na początku Wielkiego Tygodnia została bez dachu nad głową. Dom strawił ogień.

Pożar wybuch w poniedziałek, 10 kwietnia, wieczorem. Była wtedy w domu z dziećmi. – Było po 19-tej. Córka mnie zawołała, bo przez drzwi zobaczyła, że w jednym z pomieszczeń błyskają jakieś światełka, tak powiedziała. Zajrzałam, a tam już się wszystko paliło. Nie próbowałam nic gasić, ratować rzeczy, pakować dobytku. Zebrałam dzieci i wyszłam z domu – wspomina Sylwia Marczuk, znana w Radzyniu Podlaskim ze swojej działalności w stowarzyszeniu pracującym na rzecz osób niepełnosprawnych Ósmy Kolor Tęczy, gdzie jest prezesem.

Drewniany dom przy ul. Międzyrzeckiej w Radzyniu Podlaskim spłonął w znacznej części. To co pozostało, zniszczyła woda podczas strażackiej akcji. – Nic nie zostało. Poszliśmy tam na drugi dzień w nadziei, że jakieś rzeczy da się ocalić, może wyczyścić, wyprać. Niestety, wszystko co ocalało nadaje się do recyklingu. Z dnia na dzień zostaliśmy bez niczego, nawet najbardziej osobistej rzeczy – mówi Marczuk.

Z informacji KP PSP w Radzyniu wynika, że prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Straty oszacowano na 50 tys. zł, w tym budynku na 30 tys. zł.

- Czego mi brakuje? Dachu nad głową – mówi pani Sylwia. Marczukowie są w trakcie starania się o kredyt hipoteczny na zakup mieszkania. – Mieliśmy go finalizować w wakacje, gromadziliśmy dokumenty dla banku. Szczerze mówiąc nie spieszyliśmy się. Teraz sytuacja zmieniła się na tyle, że chcemy jak najszybciej dopiąć formalności – mówi prezes Ósmego Koloru Tęczy. – Byłam już w banku i dostałam zapewnienie o przyspieszeniu wydania decyzji kredytowej. Musimy być jednak przygotowani na udokumentowanie wpłaty 20 proc. wkładu własnego przy zakupie mieszkania. Potrzebujemy 39 tys. zł.

Prosi więc wszystkich, którzy chcą wspomóc jej rodzinie, o wsparcie finansowe. – Nic nie jest dla nas tak ważne, jak własny dach nad głową – dodaje. Wpłat dla rodziny Marczuków można dokonywać na konto Banku Spółdzielczego Oddział Radzyń Podlaski, nr 61 8046 0002 3001 0106 4133 0001, Wiesław Marczuk, z dopiskiem "Darowizna".

Joanna Danielewicz

Więcej na ten temat w papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 16.

W Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Poinformuj nas, nagłośnimy temat │redakcja@slowopodlasia.pl
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe