Niepełnosprawni bez wind? Radna zaniepokojona

  • 9.10.2017, 08:42 (aktualizacja 09.10.2017 08:48)
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Niepełnosprawni bez wind? Radna zaniepokojona

Radna Alicja Łagowska dopytywała na ostatniej sesji rady miasta, czy powstający właśnie Środowiskowy Dom Samopomocy typu C będzie miał windę. Przypomniała też, że takiej windy nie ma chociażby MOPS, a niepełnosprawni petenci są obsługiwani... na zewnątrz.

Prezydent Dariusz Stefaniuk zapewnił radną, że Środowiskowy Dom Samopomocy typu C, powstający w budynku po dawnej siedzibie Straży Miejskiej, będzie miał windę. Jego uruchomienie planowane jest na grudzień tego roku, a całkowity koszt inwestycji to 811 tys. zł, z czego dofinansowanie wyniesie 760 tys. zł. 

Co jednak z niepełnosprawnymi mieszkańcami korzystającymi z pomocy MOPS, którzy zdaniem radnej Łagowskiej są przyjmowani na zewnątrz? Okazuje się, że nie jest łatwo tym, którzy bez windy nie mają możliwości dotarcia na ostatnie piętro. Zdaniem radnej osoby niepełnosprawne najgorzej mają zimą. – Pada śnieg, a urzędnik wychodzi z MOPS-u i załatwia interesanta na ulicy, bo nie ma windy i nie można wjechać do środka. Nie ma tam warunków przystosowanych dla osób niepełnosprawnych – podkreśla radna.

Rzecznik prezydenta nie przyjmuje uwag radnej. – Alicja Łagowska tradycyjnie mija się z prawdą. Mimo braku windy, mieszkańcy byli obsługiwani należycie. Jednak takie urządzenie pojawi się w MOPS. Ma zostać zainstalowane do końca miesiąca – zapowiada Michał Trantau. Miasto wyda na to 40 tys. zł. – Chciałbym zaznaczyć, że jest to inwestycja zaplanowana wcześniej i że jej realizacja nie ma nic wspólnego z uwagami pani radnej.

Łagowska na ostatniej sesji zwróciła uwagę na jeszcze jedną, ważną w jej odczuciu, kwestię. To brak szaletu miejskiego w centrum. Radna niedawno była świadkiem niecodziennego zdarzenia. Młody mężczyzna załatwiał potrzebę fizjologiczną w okolicy pomnika na placu Wolności. – Powiedział, że sika, bo protestuje w ten sposób przeciwko brakowi szaletów w mieście i że będzie dalej sikał – powiedziała na sesji radna.

W odpowiedzi na to radna usłyszała, że miejski szalet został zamknięty, bo osoba go prowadząca nie była w stanie kontynuować działalności, ale jeśli ktoś ma potrzebę, to może przyjść... do magistratu. – Urząd Miasta jest otwarty do godziny 17, bardzo często na korytarzu spotykam osoby, które korzystają z toalety. Jest też toaleta, która świadczy miastu usługi przy bazarze przy alei Tysiąclecia. Kolejna toaleta jest w Starostwie Powiatowym – proponuje wiceprezydent Adam Chodziński.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, 10 października

Justyna Dragan

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe