PKP musi zwrócić gminie kilka milionów. Zapadł wyrok

  • 10.10.2017, 08:07 (aktualizacja 10.10.2017 15:37)
  • www.slowopodlasia.pl | Polub nas na Facebooku
PKP musi zwrócić gminie kilka milionów. Zapadł wyrok

Naczelny Sąd Administracyjny 19 września oddalił skargę kasacyjną PKP SA od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie w sprawie podatku od nieruchomości położonych w Dobrynce (gmina Piszczac), którego spółka przez kilka lat nie płaciła. Gdy sprawa wyszła na jaw, spółka wpłaciła co prawda do kasy gminy Piszczac zaległy podatek z odsetkami w łącznej kwocie 8,2 mln zł, ale jednocześnie odwołała się od decyzji administracyjnej. Sprawę jednak przegrała.

Wspomniana nieruchomość to nieistniejąca już myjnia wagonów towarowych położona w Dobrynce, na granicy gmin Piszczac i Terespol. Zajmujący prawie 5 tysięcy mkw. obiekt wywoływał wiele kontrowersji. Budowany przez kilkanaście lat za ponad 50 mln zł, ukończony w 2000 roku, ani razu nie został uruchomiony. Ostatecznie, w 2014 roku, PKP SA podjęło decyzję o jego rozbiórce. Powodem były bardzo wysokie koszty utrzymania. Chodziło m.in. o podatek od nieruchomości, który spółka powinna wypłacać gminie, na terenie której stoi obiekt. Przez lata jednak tego nie robiła.

– Jeszcze za poprzedniej kadencji władze gminy ustaliły, że chociaż myjnia wagonów znajduje się na terenie naszej gminy, to PKP nie płaciło nam należnego z tego tytułu podatku od nieruchomości – tłumaczy Kamil Kożuchowski, wójt gminy Piszczac. 

Urząd zobowiązał PKP do złożenia korekt deklaracji i decyzją administracyjną wezwał do zapłaty zaległości. Spółka wpłaciła gminie jednorazowo za pięć lat 8,2 mln zł, a jednocześnie wniosła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białej Podlaskiej.

PKP się nie zgadza i skarży decyzje

Kolegium stwierdziło, że brak było podstaw prawnych do przyznania spółce zwolnienia z podatku od nieruchomości. PKP nie zgodziło się i z tą decyzją, więc zaskarżyło ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Jak się jednak okazało, PKP SA, choć było właścicielem obiektów, nie miało statusu zarządcy infrastruktury kolejowej, a dokładniej dokumentu, który by to potwierdzał, tzw. autoryzacji bezpieczeństwa. Sąd uznał zatem, że zgodnie z przepisami, skoro skarżąca spółka nie była zarządcą infrastruktury kolejowej, to brak było podstaw prawnych do przyznana jej zwolnienia z podatku. 

PKP nie odpuściło i skierowało sprawę do NSA, który 19 września oddalił skargę kasacyjną. – Ten wyrok dotyczy 2009 roku. Ale analogicznych spraw jest więcej, za każdy rok oddzielnie, aż do 2013 roku. Tak więc sąd przy rozstrzyganiu kolejnych spraw może się powoływać na ten pierwszy wyrok. Mamy nadzieję, że odwołań ze strony kolei już nie będzie – mówi wójt.

Kolej wykorzystała obie gminy?

A co z gminą Terespol? Przecież to tej gminie, jak twierdziło PKP, błędnie wypłacano podatek od nieruchomości w Dobrynce. – Kiedy sprawa się pojawiła i przyjechali do nas przedstawiciele PKP z roszczeniami, że źle nam wypłacali podatki, wszcząłem postępowanie wyjaśniające, za co tak naprawdę kolej nam płaci. I okazało się, że nieprawdą jest, że tu wpłacili, a tam nie. Nie dość, że tam nie wpłacali, to i tu nie dopłacali. Dużo pracy wymagało zweryfikowanie i ustalenie tego, ale to wyszło, i to zupełnie przypadkiem – mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol.

Tak jak w przypadku gminy Piszczac, PKP SA wpłaciło gminie Terespol należną kwotę z odsetkami, rzędu kilku milionów, jednocześnie odwołując się od decyzji administracyjnej. – PKP SA prowadzi postępowanie sądowe w zakresie zwrotu nadpłaty podatku od nieruchomości – wyjaśnia krótko Jankowska.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 41

Sylwia Bujak

www.slowopodlasia.pl | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe