Biała Podlaska: "Klechdy" podbiły Amerykę i idą po więcej!

  • 16.02.2018, 08:35 (aktualizacja 15.02.2018 15:38)
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Biała Podlaska: "Klechdy" podbiły Amerykę i idą po więcej!
Klechda to inaczej bajka ludowa przekazywana z pokolenia na pokolenie. Zazwyczaj opowiada o przeszłości regionu i bohaterskich czynach i obyczajach.

Film "Klechdy" trwa 24 minuty i opowiada historię Juju, czarnoskórego imigranta z Afryki, który przybywa do Unii Europejskiej w nadziei na lepsze życie. Jednak zamiast raju mlekiem i miodem płynącego, spotyka go coś zgoła odmiennego. Najpierw zostaje porwany przez handlarzy organami, a kiedy udaje mu się uciec, trafia na wieś, zamkniętą na nowych ludzi i nowe historie. W dodatku Juju nie mówi po polsku! Film był kręcony w 2016 roku w Białej Podlaskiej i Zaborku. Jest to thriller z domieszką horroru. O Pawle Łukomskim pisaliśmy już w 2004 roku, kiedy opowiadał o jednym ze swoich pierwszych filmów, "Sycylijskie tango 1/2", który cieszył się sporym zainteresowaniem.

Teraz "Klechdy" powędrowały w szeroki świat. Film został nominowany w aż pięciu kategoriach na Festiwalu Filmów Niezależnych w Los Angeles, z czego wygrał w trzech: na najlepszy krótkometrażowy horror, za zdjęcia i za muzykę.

Opłacało się myśleć globalnie, bo 14 lutego film dostał trzy nominacje na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Redline w Toronto (za najlepszy short suspense/thriller, najlepsze zdjęcia i najlepszą scenografię).

– Świat to teraz globalna wioska, zgłaszanie filmów gdziekolwiek to żaden problem. Większym wyzwaniem jest przesianie wszystkich festiwali i wybranie tych najlepszych dla projektu. Interesowały mnie festiwale nastawione na shorty, z otwartym podejściem do tematu i najchętniej z podziałem na podkategorie – tłumaczy Paweł Łukomski.

Energia i inspiracje reżysera z Białej Podlaskiej to niewyczerpane źródło i na pewno jeszcze nie raz o nim usłyszymy. – Mam pomysł na kolejny film, ale muszę najpierw napisać do niego tekst, bo wszystko jest na etapie koncepcyjnym. Chyba dalej chciałbym jeszcze zostać przy shortach. – dodaje Łukomski. 

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 20 lutego

Justyna Madan

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe