Anna Katarzyna z Sanguszków (1676-1746), księżna Radziwiłłowa, cz. IV

  • 5.05.2018, 10:00
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Anna Katarzyna z Sanguszków (1676-1746), księżna Radziwiłłowa, cz. IV Makata herbowa Matki Boskiej Tronującej z manufaktury Anny z Sanguszków Radziwiłłowej w Białej. Ze zbiorów Muzeum w Nieborowie i Arkadii
Ukochana przez księżnę pracownia hafciarska w Białej ciągle potrzebowała dużej ilości różnych akcesoriów oraz ozdób: pasów, frędzli, taśm zwykłych oraz przetykanych złotymi i srebrnymi nićmi, galonów, lamówek itp. Ich produkcją zajmowali się na miejscu szmuklerzy, zwani inaczej pasamonikami. Produkcja ta (dzisiaj nazwalibyśmy ją pasmanteryjną) była częścią pracowni hafciarskiej.

Na rzecz bialskiego hafciarstwa pracowali również miejscowi pasamonicy (wszyscy narodowości żydowskiej), którzy mieli w mieście swoje warsztaty. Księżna, dla której pracownia hafciarska była przysłowiowym "oczkiem w głowie", w 1728 r. zatrudniła francuskiego mistrza hafciarskiego o nazwisku Lange. Był on uznanym mistrzem i wybitnym znawcą modnego wówczas stylu chinoiserie (chińskiego) nie tylko w hafcie, wysoko cenionego przez samą Radziwiłłową. Współpraca Langego z główną hafciarką księżnej, Mikołajewską – żoną zamkowego ogrodnika, układała się znakomicie. Mikołajewska była już jednak w podeszłym wieku i wkrótce zmarła. W 1733 r. zmarł również Lange i wraz ze śmiercią obojga – wobec braku zdolnych następców – bialska pracownia hafciarska zaczęła systematycznie podupadać, na co nałożyła się jeszcze jedna ważna przyczyna – księżna Radziwiłłowa zaczęła doświadczać coraz większych problemów ze wzrokiem.

Bogata biblioteka

Wytwórcy wszelkiego rodzaju tkanin obiciowych (tapiserie, szpalery, itp.) blisko kooperowali z wykonawcami mebli. Wprawdzie zakłady stolarskie funkcjonowały w różnych majątkach radziwiłłowskich (Nieśwież, Łachwa, Połoneczka), ale stolarnia bialska należała do największych i najlepiej zorganizowanych. Podobnie jak w przypadku haftu, tak i przy produkcji mebli dominował styl chinoiserie. Jednym z najzdolniejszych stolarzy-artystów zatrudnionych w Białej był sprowadzony z Drezna Johann Christoph Herr, który posiadał także rzadką wówczas umiejętność intarsji (technika zdobnicza polegająca na tworzeniu obrazu przez wykładanie powierzchni przedmiotów drewnianych). Równocześnie z Herrem zatrudniono Francuza Huberta Badona, który miał znakomicie opanowane tajniki wytwarzania bardzo dobrego kleju i lakieru stolarskiego. Bez wątpienia zasadniczą produkcją mebli w stolarni bialskiej, ich intarsjowaniem i lakierowaniem, zajmowali się głównie fachowcy-cudzoziemcy, ale z pewnością korzystali oni z pomocy miejscowych stolarzy, m.in. byli nimi Jan Kroszka i Ignacy (nazwisko nieznane). Obaj mieszkali w Białej w tzw. domach skarbowych , tj. należących bezpośrednio do dworu książęcego, a więc musieli być zatrudnieni przez księżnę.

Radziwiłłowa wprawdzie nie miała wykształcenia (znała jednak dobrze język francuski), lecz jedną z jej pasji była lektura książek i gazet. Z upodobaniem gromadziła w pałacu bialskim książki, w znakomitej większości kupowane poza granicami kraju, w rezultacie czego zdołała znacznie wzbogacić dość skromną uprzednio bibliotekę pałacową. Na zlecenie księżnej pracownia stolarska wykonała specjalne przeszklone szafy na coraz liczniejsze zbiory biblioteczne.

Całą historię przeczytacie w numerze 10/2018 Słowa Podlasia

Jerzy Flisiński

Część pierwsza historii o Annie Katarzynie z Sanguszków

Część druga historii

Część trzecia historii

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Możliwość komentowania została zablokowana na czas ciszy wyborczej.

Pozostałe