Biała Podlaska: Kwiaty "chodzą" po cmentarzu. Nie do wiary kto je przenosi

  • 11.06.2018, 11:00
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Biała Podlaska: Kwiaty "chodzą" po cmentarzu. Nie do wiary kto je przenosi
Czytelniczka Słowa prosi o pomoc. Twierdzi, że na cmentarzu parafialnym nie ma spokoju przy grobie swojego dziecka. - Jedyne co mogę zrobić dla mojego syna, to przynieść mu świeżych kwiatów. Jestem bezsilna, ponieważ ciągle ktoś je podkrada - mówi pani Iza.Okazuje się, ze kwiaty dostają przysłowiowych nóg, często za sprawą ... starszych pań.

Pani Iza wraz z mężem Piotrem regularnie odwiedza grób swojego syna. Jej serce przeszywa nie tylko tęsknota za ukochanym synem. – Zaczyna się zawsze wiosną. Tylko posadzę kwiaty i zaraz ktoś je wyciąga. Ostatnio na dzień dziecka zabrano całą misę z kwiatami. Schodziłam cały cmentarz w poszukiwaniu. Kradną wszystko, kompozycje kwiatowe, znicze, a często jeszcze przy okazji brudzą nagrobki. Myślałam, że to tylko na moim grobie, ale okazuje się że takich przypadków jest więcej. Jakim trzeba być człowiekiem, katolikiem żeby zabierać z czyjegoś grobu kwiaty i kłaść je w innych miejscach? – opowiada naszej redakcji rozżalona kobieta.

Co o kradzieżach kwiatów z grobów sądzi administrator cmentarza? – Mamy z tym na okrągło do czynienia. Jakiś czas temu w sposób niekonwencjonalny wyeliminowaliśmy złodziei, którzy kradli torebki kobietom odwiedzającym groby. Natomiast z kwiatami jest większy problem. Tego się nie da upilnować – mówi Franciszek Maksymiuk, właściciel firmy Hades, administratora cmentarza parafialnego.

Cały artykuł przeczytacie w jutrzejszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 24/2018

Michał Karchut

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Możliwość komentowania została zablokowana na czas ciszy wyborczej.

Pozostałe