Gmina Biała Podlaska: Mieszkańcy Czosnówki mają dość ignorowania!

  • 01.07.2020, 08:30
  • Paulina Chodyka
Gmina Biała Podlaska: Mieszkańcy Czosnówki mają dość ignorowania!
Od kilkunastu lat mieszkańcy Czosnówki domagają się budowy chodnika przy głównej drodze, prowadzącej przez ich miejscowość. Tłumaczenia wójta, że w Czosnówce mieszka za mało osób, by tu inwestować dawno stały się nieaktualne, bo domów przybywa, a mieszkańcy coraz bardziej boją się o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci.

Społeczność Czosnówki zwróciła się do naszej redakcji z problemem, z którym jak się okazało boryka się już od kilkunastu lat. Nic jednak dziwnego, skoro niektórzy z nich usłyszeli od wójta Wiesława Panasiuka, że za jego kadencji w miejscowości nie będzie inwestycji. – Być może wynika to z tego, że wójt ma tutaj w każdych wyborach samorządowych za małe poparcie społeczności. Jednak to nie uprawnia go do tego, żeby całkowicie zapomnieć o tej części gminy – oburzają się mieszkańcy.



Lokalnej społeczności najbardziej zależy na zadbaniu o bezpieczeństwo ich i dzieci, poprzez wybudowanie chodnika wzdłuż głównej drogi. - Pobocze jest niewykoszone, chodnika nie ma, samochody pędzą z ogromną prędkością. Tak wygląda nasza codzienność. By dostać się do przystanku albo sklepu musimy przeprawić się albo przez zarośnięty rów albo łamać przepisy ruchu drogowego, bo innej możliwości nie ma – denerwują się.

Jedną z rodzin zamieszkujących Czosnówkę, która ma już dość takiego stanu są państwo Wajszczukowie. Ich dom stoi dodatkowo w pobliżu niebezpiecznego zakrętu, a więc tym bardziej mają powody do obaw.  

- Wielokrotnie zdarzało się, że dziecko nasze albo sąsiadów o mały włos, a zostałoby potrącone przez samochód. Kierowcy tutaj pędzą bez opamiętania. Boimy się tym bardziej, że wzdłuż drogi nie ma nawet oświetlenia. Gdy pojawiają się mgły albo po zmroku widoczność spada praktycznie do zera, a więc piesi bardzo często są narażani na potrącenie, a co za tym idzie utratę zdrowia albo życia – wyjaśnia Wojciech Wajszczuk.

(...)

Droga choć jest powiatowa, to 75 proc. udziału finansowego w jej modernizacji musi mieć gmina. Tutaj zaczyna się problem, bo samorząd wciąż nie ma na to pieniędzy. Mieszkańcy już nieraz interweniowali w tej sprawie, niestety bez oddźwięku. Czasem pojawiają się ze strony wójta obietnice, tak jak np. przed wyborami samorządowymi w 2018, jednak jak się okazuje nadal bez pokrycia. -  Obietnica była składana na okres całej kadencji - tłumaczy się teraz z przedwyborczych zapewnień Wiesław Panasiuk. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 30 czerwca

Paulina Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Aga
Aga 02.07.2020, 10:35
Chodniki?! Na Michałówce wiosną walczymy z błotem.Nawet na piach nie ma kasy aby podsypać nam drogę.

Pozostałe