Gmina Komarówka Podlaska: Szedł do domu 40 kilometrów

  • 05.08.2020, 11:28
  • Joanna Danielewicz
Gmina Komarówka Podlaska: Szedł do domu 40 kilometrów
W przybliżeniu taki dystans pokonał na własnych nogach starszy pan, który po pobycie w radzyński szpitalu nie miał jak wrócić do domu. Historia zbulwersowała mieszkańców wsi, w której mężczyzna mieszka. - Gdzie była opieka gminna? Jak można do takiej sytuacji dopuścić – dopytuje jeden z sąsiadów mężczyzny. - Nie wiedzieliśmy, że wychodzi – przyznaje kierownik komarowskiego GOPS. Pytanie, czy opieka powinna była jednak wiedzieć?

Mieszkaniec Brzozowego Kąta, który zadzwonił do redakcji Słowa Podlasia, nie krył oburzenia. - Znam sąsiada od wielu lat. To starszy człowiek, mieszka sam na uboczu. Gdy przyszedł do nas któregoś popołudnia i opowiedział, że wracał ze szpitala w Radzyniu Podlaskim piechotą, to nie mogliśmy z żoną w to uwierzyć. Człowiek starszy, po pobycie w szpitalu, schorowany. Jak to możliwe, że pozwolono mu samemu opuścić szpital. Nikt się nie zainteresował, czy ktoś po niego przyjechał? - zastanawia się interweniujący w sprawie sąsiada mężczyzna.

Jak mówi, sąsiad korzysta ze wsparcia Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. - Jak można było dopuścić, żeby on cały dzień szedł do domu, bez jedzenia i picia, tuż po pobycie w szpitalu. To się w głowie nie mieści. On płakał jak nam o tym opowiadał – mówi mieszkaniec Brzozowego Kąta.

Wspomina, że jak tłumaczył mu sąsiad, gdy wyszedł ze szpitala nie miał przy sobie pieniędzy, żeby wziąć jakiś transport. W grę wchodziłyby zresztą pewnie tylko taksówki, bo z połączeniami autobusowymi między gminą Komarówka Podlaska a Radzyniem krucho, tym bardziej w czasie wakacji. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 4 sierpnia

Joanna Danielewicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
czytelnik
czytelnik 07.08.2020, 12:13
Zanim się coś napisze to przyzwoitość i uczciwość ludzka, nie tylko dziennikarska, wymaga sprawdzenia sprawy.
Pacjent przy wypisie kilkakrotnie był pytany: czy ma transport, bo jeśli nie dostanie karetkę. Oświadczył, że przyjedzie po niego sąsiad. Personel nie ma możliwości pilnować każdego wypisywanego pacjenta i sprawdzać, kto odbiera go ze szpitala. Równie dobrze sprawę można odwrócić i zadać pytanie: a może to ten troskliwy sąsiad zapomniał go odebrać, a teraz udaje zbulwersowanego?
Najlepiej szukać winy u innych: służba zdrowia, opieka społeczna itp. Jeżeli jest tak źle, to można się tam zatrudnić i i je udoskonalać. Szczerze polecam.
Zażenowany
Zażenowany 06.08.2020, 22:50
Tylko czekać aż pojawi się więcej komentarzy ludzi którzy będą p***dolić nt. polityki, zawsze i wszędzie wina X lub Y. Już lepiej nic nie piszcie, niż durnoty wyssane z palca sąsiada. . Tu nie chodzi o polityków tylko zainteresowanie ludźmi przez szpitale i/lub odpowiednie służby. Ta sytuacja jest jedną z wielu, a co z pozostałymi których sytuacje nie są nagłaśniane? Oczywiście, nie każdy ośrodek i /lub służba jest taki/a sam/a, ale jeśli występują sytuacje jak ta, to zwyczajny skandal. I jeszcze podwyżek się może domagają? Za co?
Mam nadzieję, że takich pseudo klinik i tych całych mopsów dogów będzie jak najmniej, i że taka sytuacja już nigdy się nie wydarzy, zwłaszcza dla tego Pana. Ba, nikomu nie życzę takiego traktowania.
Ola
Ola 06.08.2020, 21:20
Tutaj nie chodzi o PiS czy PO tylko o zwykła ludzką empatię. Starszy człowiek wychodzi ze szpitala. Jeśli był samotny to kto pozwolił opuścić mu szpital? Dlaczego szpital nie powiadomił GOPS-u? Dlaczego nie przywieźli go do domu karetką? Lekarze dystansują się od pracy i pacjeta i zapominają o tym że chory wymaga opieki. Widać to na każdym kroku. Zapomniałam że ludzie pracujący w służbie zdrowia pozbawieni są myślenia bo na wszystko mają procedury. WSTYD jak można!!!? I jeszcze ten zwrot "służba zdrowia"
Tutaj nikt nikomu nie służy. Nie mogę patrzeć na FB jak ludzie proszą o pieniądze na zdrowie dla swoich bliskich. Jakie to smutne i przerażające. To musi się zmienić. I zmieni się jeśli przestaniemy udawać, że to co się dzieje to nie moja sprawa bo ja jestem zdrowy.
Sylwia
Sylwia 06.08.2020, 21:13
Papierki maja sie zgadzac.A czlowieka nawet nikt nie spytal jak sie dostanie do domu,
wnuczek
wnuczek 08.08.2020, 13:09
Skąd wiesz, czy nie spytał? Kiedy moja babcia była w szpitalu i przed wypisem powiedziała, że odbierze ją rodzina, to jeszcze dzwonili do nas i proponowali, że może jednak odwieźć babcię karetką? Sytuacja sprzed 2 tygodni.
Czytelnik
Czytelnik 06.08.2020, 14:43
CO MA PIS WSPÓLNEGO Z TYM CZŁOWIEKIEM PIS MU DAŁ13TKĘ WIĘC MÓGŁ ZAMÓWIĆ TARYFĘ
JAAJ
JAAJ 06.08.2020, 05:14
PiSowska propaganda głosi, że poprawił się byt rodzin z dziećmi i ludzi starszych. Rzeczywistośc pokazuje, że ludzie starsi coraz bardziej wykluczani są ze społeczeństwa. Brak właściwej opieki medycznej, brak komunikacji, nawet połączenia telefoniczne na wielu wsiach są utrudnione, bo lichy zasięg sieci na wsiach nie robi na nikim wrażenia. GOPS niby jest, ale działa bardziej teoretcznie. Taka to smutna rzeczywistość...

Pozostałe