Terespol: Zniszczyła go psychicznie 40-dniowa kwarantanna

  • 02.09.2020, 09:43
  • Anna Chodyka
Terespol: Zniszczyła go psychicznie 40-dniowa kwarantanna
Bogusław Drobisz z Terespola przebywał na kwarantannie 40 dni, od 9 lipca do 17 sierpnia, w międzyczasie trafił na leczenie do Szpitala Psychiatrycznego w Siedlcach, gdzie przebywał od 6 do 13 sierpnia. Jak mówi nie wytrzymał tak długiej izolacji i zaczął myśleć o samobójstwie.

Mężczyzna na kwarantannę został skierowany ze względu na to, że jego żona pracuje w zakładach mięsnych w Horbowie, gdzie wykryto ognisko koronawirusa. Kobieta również przebywała na kwarantannie, ale krócej bo od 8 lipca do 6 sierpnia. Żona Bogusława miała przeprowadzony pierwszy test 10 lipca, a on 12 lipca.

Terespolanin miał przeprowadzonych w sumie siedem testów. Pierwszy został zrobiony po pięciu dniach kwarantanny i był pozytywny. Drugi też był pozytywny, trzeci nierozstrzygający, czwarty pozytywny, piąty pozytywny, a w szpitalu w Siedlcach wyszły dwa testy ujemne. – Nie byłem wcześniej w szpitalu psychiatrycznym. Trafiłem tam, gdyż wykończyło mnie siedzenie w czterech ścianach. Mieszkamy w bloku i nie mamy balkonu, więc można sobie wyobrazić jak człowiek się czuje po miesiącu nie wychodzenia z domu – mówi Bogusław Drobisz. Dodaje, że prosił sanepid o przeniesienie do izolatorium, by żona mogła wrócić do pracy, gdyż wcześniej od niego uzyskała wynik ujemny. - Przez to, że ja miałem wynik pozytywny, pracodawca żony nie mógł pozwolić jej na powrót do zakładu - tłumaczy mężczyzna.

Nie przyjęli do izolatorium
- Pytałem w sanepidzie dlaczego nie mogą mnie umieścić w izolatorium. Odpowiedzieli, że nie mam objawów choroby, więc nie spełniam kryteriów – streszcza mężczyzna. – W dodatku nikt się nami nie interesował. Nie było komu zrobić zakupów ani pomóc, nie zadzwoniono do nas z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej – przyznaje. Wyjaśnia, że przeszedł chorobę bezobjawowo, a żona przez dwa dni miała objawy grypy, ale później czuła się dobrze. Miał również problem z otrzymaniem potwierdzenia od sanepidu, iż przebywa na kwarantannie. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 1 września

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Detektyw
Detektyw 03.09.2020, 08:53
I to jest taka pandemia. Byli chorzy, ale nie chorowali. Nonsens

Pozostałe