Powiat parczewski: Starosta posądzony o nonszalancję

  • 09.12.2020, 13:26
  • (TWA)
Powiat parczewski: Starosta posądzony o nonszalancję
Nonszalancja parczewskiego starosty zakończyła się tym, że już około 10 pracowników urzędu ma Covid-19, a on sam trafił do szpitala – pisze autorka listu mailowego, jaki otrzymała nasza redakcja. - Jeżeli ktoś ma zastrzeżenia niech nam o nich powie, a nie wysyła obraźliwe i oczerniające anonimy, które mijają się z prawdą – ripostuje oburzony wicestarosta Artur Jaszczuk. Ostatecznie jednak okazało się, że sanepid wykrył w starostwie ognisko koronawirusa, a zakażonych jest kilkudziesięciu pracowników. 

To kolejny list, jaki otrzymaliśmy w ostatnich tygodniach w sprawie sytuacji koronawirusowej w parczewskim starostwie. Tym razem autorka informuje o rosnącej liczbie zarażonych urzędników.

- Starosta trafił do szpitala. Niestety osoby, które miały z nim najczęstszy kontakt, na przykład wicestarosta, nie zostały wysłane przez sanepid na kwarantannę. Przychodzą do pracy i być może zarażają innych pracowników. Naprawdę trudno mi zrozumieć takie nieodpowiedzialne zachowanie osób sprawujących tak wysokie stanowiska – czytamy w liście.

Wicestarosta przekonuje, że kobieta mija się z prawdą. Potwierdza, że starosta Jerzy Maśluch jest chory i przebywa w szpitalu. Podkreśla jednak, że do tej pory, razem z nim zachorowało w sumie siedmioro pracowników, a nie dziesięcioro. Zapewnia również, że sanepid przeprowadził stosowne wywiady i wszystkie osoby z kontaktu zostały poddane nadzorowi epidemiologicznemu.

Kwarantanny nie zastosowano wobec nikogo, bo inspektorzy nie znaleźli ku temu przesłanek. - Nie życzę sobie, aby ktoś mieszał mnie w tę sprawę. Nie życzymy sobie także, jako powiat, insynuacji abyśmy mieli zaniedbywać sprawy bezpieczeństwa epidemicznego. To są bzdury – wyjaśniał w środę, 2 grudnia Jaszczuk.

Dzień później sanepid ogłosił ognisko COVID-19 w starostwie powiatowym. Zalecił poddanie testom wszystkich urzędników. W sobotę, 5 grudnia okazało się, że spośród 41 poddanych badaniu, aż 27 osób ma dodatni wynik, w tym wicestarosta.

(TWA)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
rozczarowany
rozczarowany 10.12.2020, 23:46
I pomyśleć, że głosowałem na tego człowieka. Myślałem, że jest uczciwy. Strasznie się wstydzę. Drugi raz nie popełnię już tego błędu.
czytelnik
czytelnik 10.12.2020, 15:28
Wkopał się facet na maxa. Tak żarliwie zaprzeczał, że w urzędzie rozprzestrzenia się covid-19, a już następnego dnia sanepid ogłosił, że jest tam ognisko tego wirusa i zarządził badania przesiewowe. Po badaniach okazało się, że aż 27 pracowników ma wynik pozytywny, w tym on sam. Sanepid zarządził badanie, bo w ciągu krótkiego czasu było tam kilka osób z pozytywnym wynikiem testu. Sam o tym mówił we "Wspólnocie."
Czytelnik z jelonkiem
Czytelnik z jelonkiem 09.12.2020, 14:07
Rozumiem, że Prokuratura Rejonowa w Parczewie wszczęła już śledztwo o przestępstwo z art. 161 § 3 kodeksu karnego czy może tez Pan wicestarosta sobie tego nie życzy? Apeluję do redakcji "Słowa" o przyjrzenie się tej sprawie. Że to jest skandal, to eufemizm...

Pozostałe