Tradycje: Wieczór osobliwy i radosny

  • 23.12.2020, 17:30
  • Paulina Chodyka-Łukaszuk
Tradycje: Wieczór osobliwy i radosny Adam Trochimiuk
Już niebawem na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazda, a wraz z nią usiądziemy do stołu przy wigilijnej wieczerzy. Przypominamy Wam więc te mniej znane zwyczaje, które dla naszych przodków były nieodłącznym elementem tego wyjątkowego dnia w roku. Abyście lepiej mogli sobie wyobrazić, jak wyglądała staropolska Wigilia, sięgnęliśmy do bogatego archiwum naszego fotoreportera Adama Trochimiuka po niezwykle klimatyczne fotografie m.in. z lokalnych teatrów obrzędowych, które w piękny sposób przypominają świąteczne tradycje.

Wigilia Bożego Narodzenia dla większości z nas kojarzy się z niepowtarzalną atmosferą, ciepłem i radosnym czasem spędzonym w rodzinnym gronie. Powszechne funkcjonuje też hasło „Magia świąt”, co w dawnych czasach z pewnością miało wiele wspólnego z prawdą, bowiem w ludowych wierzeniach Wigilia była dniem niezwykłym, pełnym cudów, magii i nadprzyrodzonych zjawisk.

Niemożliwe staje się prawdziwe
„Otwierający święta Bożego Narodzenia wieczór wigilijny – to wieczór osobliwy, radosny i straszny zarazem, to uroczysta godzina cudów, kiedy, rzec można, nie ma rzeczy niemożliwych, lecz wszystko naraz staje się prawdopodobnem i naturalnem” – opisywał Wigilię obchodzoną na polskich wsiach Witold Klinger, autor książki „Obrzędowość ludowa Bożego Narodzenia”. Z kolei Hanna Szymanderska w książce „Polskie tradycje świąteczne” pisze, że „z nocą wigilijną związane są szczególnie liczne wierzenia. Jest to noc, w czasie której błąkają się duchy, a w wierzeniach ludowych to moment czatów, dziwów, niesamowitych zjawisk i nadprzyrodzonych mocy”. W Polsce, Czechach i na Ukrainie wierzono, że wszystkie czynności w dzień poprzedzający Boże Narodzenie, należy wykonywać z niezwykłą starannością, bowiem od tego zależy przyszły los człowieka. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej wierzono też, że woda w rzekach potrafi się w czasie Wigilii przemienić w wino lub miód, a drzewa owocowe tej nocy zakwitają. (...)

Tylko nie upuść łyżki
Wieczerza była przygotowywana od samego rana, a dzień poprzedzający święta Bożego Narodzenia był dniem postnym. Uczestnicy kolacji wigilijnej zobowiązani byli spróbować wszystkich potraw, gdyż w przeciwnym wypadku tego, czego nie spróbowali, mogło zabraknąć w nadchodzącym roku.

Tuż przed zajęciem miejsca przy stole domownicy dzielili się opłatkiem, zwanym także „anielskim chlebem”, życząc sobie wszystkiego dobrego. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym, świątecznym wydaniu Słowa Podlasia, z 22 grudnia

Paulina Chodyka-Łukaszuk

Zdjęcia (6)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe