Kiedy życie boli... kiedy chcesz od życia więcej

  • 17.02.2021, 10:36
  • Artykuł sponsorowany
Kiedy życie boli... kiedy chcesz od życia więcej Z archiwum Anny Turosz
Z psychologiem, coachem, nauczycielem akademickim i trenerem biznesu dr Marią Anną Turosz o współczesnej roli pomagacza, pracy na emocjach i rozwijaniu potencjału człowieka rozmawia Justyna Lesiuk-Klujewska.

 

Pracuje pani w nurcie psychologii pozytywnej? Proszę coś więcej o tym opowiedzieć.

Współcześnie możliwość pomagania człowiekowi jest różnorodna. Ja pracuję w nurcie psychologii pozytywnej, widzę mocne strony człowieka, jego zasoby, wierzę, że ma mnóstwo różnych cech do rozwijania, ma siłę, żeby zmieniać swoje życie. Człowiek pod płaszczykiem wielu potrzeb, pragnień ma jedno główne – być na swój sposób szczęśliwym.

Czy człowiek może być szczęśliwy, jeśli co jakiś czas przeżywa kryzysy?

Jeśli dostrzegamy, że w relacjach w związku, w rodzinie, w pracy pojawia się kryzys, to jest to dobry sygnał - to tylko informacja, że na dotychczasowych warunkach dalej nie możemy funkcjonować, To znaczy też, że czujemy się na tyle bezpiecznie, a jednocześnie zależy nam – więc walczymy, czasami wybierając błędne strategie. A zatem kryzys, problem, konflikt nie jest przegraną, a szansą na zmianę i pójście nową, często lepszą od obecnej, drogą naszego życia.

Co dla pani jest najważniejsze w pracy w gabinecie?

Najważniejszy jest Klient i nasza relacja. Wiem, że przychodząc do mnie, jest gotowy na zmianę. Być może na ten moment jeszcze nie wie, jak tego dokonać, nie widzi perspektywy, nie ma siły, wiary - potrzebuje wsparcia. W gabinecie jest miejsce na szczerą rozmowę, bez udawania, można otwarcie powiedzieć o tym co boli, jest trudne w atmosferze całkowitego szacunku, akceptacji, zaufania i poufności. Ważne, by nie zajmować się wyłącznie objawami, ale budować w człowieku nadzieję, chęć dążenia do wymarzonej przyszłości.

Pracuje pani w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Co to znaczy?

Ta terapia czerpie z wielu nurtów psychologicznych, u jej podstaw leży przeświadczenie, iż to Klient jest ekspertem od własnego życia, przyglądamy mu się z różnych perspektyw – myśli, emocji, relacji, zachowania- liczy się przyszłość i nowe cele, a wielka zmiana dzieje się małymi krokami, nie ma tu miejsca na krytykę. Jestem daleka od doradzania konkretnych rozwiązań. Klient szuka rozwiązań, podejmuje świadome decyzje, na własnych warunkach, w dogodnym dla siebie czasie.

Chcąc żyć inaczej, musimy nastawić się na zmiany. Ale co zrobić z emocjami?

Należy zaakceptować zmiany - zmiana jest nieunikniona. Lęk przed zmianą to normalna emocja, informacja – że w naszym życiu dzieje się coś ważnego. Lęk, który jest dziś postrzegany negatywnie, jest nam potrzebny, mówi nam: „bądź czujny”, „popatrz, co dzieje się wokół ciebie”, „uciekaj!”. Dzięki niemu ratujemy niejednokrotnie nasze życie, ale to my powinniśmy nim kierować, nie on nami.

Najlepszą drogą, jeśli chodzi o emocje, jest praca nad nimi i wykorzystanie energii płynącej z emocji do działania, które zmienia daną sytuację. Wiemy ile energii mamy np. złoszcząc się – wtedy warto zatrzymać się, zobaczyć źródło naszej emocji i zacząć działać, jeśli tego nie ma, to emocje zalewają nas i ze złości, robi się furia, a wtedy łatwo o słowa, które ranią, zachowania, które bolą…

Widzimy więc, że do pani gabinetu przychodzą też osoby, które chcą od życia więcej...

Tak. Bardzo nas, pomagaczy, cieszy fakt, iż w gabinecie pojawiają się też osoby, które pracują nad jakością życia czyli subiektywnym poczuciem szczęścia, chcą realizować swoje pasje, zwiększyć poziom swoich umiejętności - lepiej zdawać egzaminy, podejmować trafne decyzje, lepiej dogadywać się w związkach. Łatwo zaobserwować, że ten wątek pracy psychologa, jest współcześnie bardzo istotny i coraz bardziej popularny.

Dlatego zapraszam na moją stronę – www.turoszpsycholog.pl oraz na spotkanie w gabinecie, abyś jak mówi A. Asie: „Zaczął tam gdzie jesteś, użył tego co masz, zrobił co możesz”.

Więcej o pomocy psychologicznej i coachingu na stronie www.turoszpsycholog.pl

Artykuł sponsorowany

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe