Ludzie z pasją: Frywolitki dają mi siłę do życia

  • 18.03.2021, 15:06
  • Justyna Lesiuk-Klujewska
Ludzie z pasją: Frywolitki dają mi siłę do życia GOK Łomazy
Jest jedną z nielicznych osób w naszym regionie, które wykonują znane jeszcze w starożytności artystyczne koronki zwane frywolitkami. Swoją pasję odkryła dopiero na emeryturze. Od tamtej pory jej bieżniki, bombki, wielkanocne i bożonarodzeniowe dekoracje oraz biżuteria zachwycają oryginalnością i starannym wykonaniem. Władysława Dobruk z Dubowa nie znosi nudy i wykorzystuje każdą wolną chwilę, aby stworzyć coś niepowtarzalnego.

Mistrzyni frywolitek niedługo będzie obchodzić 70. urodziny. Przez wiele lat pracowała jako księgowa, potem krawcowa. Kiedy ponad 10 lat temu przeszła na emeryturę, stwierdziła, że nie będzie siedzieć bezczynnie. Tym bardziej, że wcześniej często robiła na drutach, wyszywała i haftowała obrusy i serwetki.

– To była zima. Nagle odkryłam, że mam bardzo dużo czasu. A jestem nerwowa, muszę coś robić – śmieje się mieszkanka Dubowa. – Wtedy też zobaczyłam w Internecie po raz pierwszy frywolitkę. Znalazłam portret Madame Adelajdy z czółenkiem, autorstwa Jeana-Marca Nattiera z 1756 r. Zaczęłam się zastanawiać, co robi kobieta na tym zdjęciu. W opisie była informacja, że robi czółenkiem frywolitkę. Poszukałam wiadomości na temat tej techniki, obejrzałam kilka filmów instruktażowych i w ten sposób nauczyłam się wykonywać koronkę ozdobną. Oczywiście miałam dużo czasu, bo już nie chodziłam do pracy. Technika ta jest trudna i skomplikowana, nauka wymaga czasu i skupienia. 

Nitka i czółenko
Frywolitka to technika wykonywania koronki ozdobnej znana już w starożytności. – Aby ją zrobić trzeba mieć czółenko i cienką nitkę. Taką koronką oprawia się jajka wielkanocne, bombki, dzwoneczki świąteczne, ale też taką techniką wykonuje się bieżniki, kołnierzyki do bluzek czy sukienek, biżuterię i wiele innych rzeczy – wyjaśnia artystka.

To zupełnie inna technika niż szydełkowanie. Na czółenko nawija się nitkę, potrzebne jest też szydełko do łączenia. To jest praca, która wymaga dużo czasu. Niektórzy wykonują w ten sposób bluzki, szale. - Sama dwa lata temu miałam ciekawe wyzwanie. Zgłosiła się do mnie jedna z bialskich licealistek, która przygotowywała się do studniówki. Chciała nałożyć czarną sukienkę i poprosiła mnie, żebym zrobiła jej koronkowy kołnierzyk. Wiem, że była bardzo zadowolona z efektu końcowego – opowiada mieszkanka Dubowa. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 marca

Justyna Lesiuk-Klujewska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe