Gmina Stara Kornica: Tradycyjna Wielkanoc w Kornicy

  • 03.04.2021, 09:43
  • Joanna Gąska
Gmina Stara Kornica: Tradycyjna Wielkanoc w Kornicy
Polewanie wodą miało gwarantować szybkie zamążpójście, zaś stawianie drewnianych huśtawek i kręciołów zapewnić zdrowie i pomyślność. O tych i innych tradycjach opowiadają członkowie Koła Gospodyń Wiejskich Korniczanki i zespołu śpiewaczego Korniczanie.

O wielkanocnych zwyczajach i obyczajach opowiedzieli: Anna Szpura, Józef Geresz, Alina Tyszkiewicz, Mirosława Nowicka, Zofia Marczuk, Bożena Muzyka, Marianna Niedzielska i Teresa Radzikowska.

Zapomniane tradycje

Anna Szpura: – Żywym obrazem z mojego dzieciństwa jest tradycja wspólnego pisania pisanek. Wielkanoc zawsze kojarzyła mi się z ogromem gości, dlatego też trzeba było przygotować kilkadziesiąt pisanek, by móc każdego z nich obdarować. Powszechnym zwyczajem było też przechowywanie w domu poświęconych jaj aż do następnej Wielkanocy.

Józef Geresz : – W moim rodzinnym domu, tradycją było wymienianie się z sąsiadami własnoręcznie przygotowanymi pisankami czy kraszankami. Zbieraliśmy wszystkie kolorowe jaja do koszyczka i ruszaliśmy na wyprawę przez wieś, odwiedzając po drodze wszystkich sąsiadów. Składaliśmy im życzenia i wymienialiśmy się właśnie tymi jajeczkami - życząc zdrowia i pomyślności. 

Mirosława Nowicka: – A ja pamiętam jak przed Wielkanocą stukaliśmy się pisankami, sprawdzając, która z nich pęknie jako pierwsza.  Wygrywała ta osoba, której jajko nie popękało, co wróżyło jej szczęście i powodzenie - więc każdy z nas chciał by jego jajko zachowało się w całości jak najdłużej.

Józef Geresz: – Wielkanoc to też czas huśtania się na drewnianych huśtawkach i kręcenia na karuzelach. Przy każdym niemal domu w wielką sobotę budowano huśtawkę, taką, na której można było się okręcać wokół belki. Bujaliśmy się na nich parami w poniedziałek wielkanocny. Ten tradycyjny zwyczaj miał zapewnić zdrowie i pomyślność, a także uchronić, od bólu głowy przez cały rok. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 30 marca

Joanna Gąska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe