KONTROWERSJE: Adwokatury ciernie i róże. Palestra nie chce bialskiego prawnika

  • 06.04.2021, 09:59 (aktualizacja 07.04.2021, 10:19)
  • Marcin Kozarski
KONTROWERSJE: Adwokatury ciernie i róże. Palestra nie chce bialskiego prawnika Adam Trochimiuk
Dariusz Daczkowski, półtora roku temu z powodzeniem zdał państwowy egzamin na aplikację adwokacką, ale do dziś nie został wpisany na listę aplikantów. Odmówiła mu tego prawnicza korporacja, ze względu na negatywne opinie na temat jego reputacji. Stan taki trwa do dziś, mimo że podjęte w tej sprawie uchwały Okręgowej Rady Adwokackiej w Siedlcach i Naczelnej Rady Adwokackiej zostały prawomocnie uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Dariusz Daczkowski ma 50 lat. Ukończył studia prawnicze oraz filozoficzne. Zawód doradcy prawnego wykonuje od 2004 r. Od 17 lat udziela porad w parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Białej Podlaskiej. Wcześniej był m.in. ławnikiem w sądzie wojskowym w Zielonej Górze oraz prawnikiem w Biurze Poselskim Adama Abramowicza. Od niedawna jest sejmowym lobbystą, prowadzi też fundację Lex-Principium, wspierającą rozwój świadomości i edukacji społeczeństwa w zakresie stanowienia i stosowania prawa.  Jego batalia o prawo do wykonywania zawodu adwokata trwa już szósty rok. Dotychczas, z pominięciem aplikacji, gdyż z uwagi na doświadczenie zawodowe ma do tego prawo, już pięć razy przystępował do egzaminu adwokackiego.

– Na egzaminie w 2017 roku przebrnąłem wszystkie części, poza prawem gospodarczym, ten przedmiot zdałem jednak rok wcześniej – wspomina. W sprawie interweniował wiceminister sprawiedliwości, dr hab. Marcin Warchoł, stwierdzając, iż egzaminator popełnił błędy w stosowaniu prawa, a dokonana przez niego ocena pracy stanowi oczywistą obrazę przepisów. Nic to jednak nie dało. – Rok później ten sam egzaminator znów mnie oblał, mimo iż w sytuacji złożenia na niego skargi i wytyku podlegał wyłączeniu i utracił prawo do zasiadania w egzaminującej mnie komisji – zauważa bialski prawnik. – Potem już za każdym razem coś było nie tak. Niestety, mimo że wielokrotnie zdałem każdą część egzaminu, nie ma to żadnej wartości, gdyż w razie niepowodzenia, egzamin adwokacki trzeba za każdym razem zdawać w całości od nowa.
To nie są publiczne sprawy

W 2019 roku zmienił strategię, decydując się na dojście do zawodu poprzez odbycie aplikacji. Egzamin zdał bez problemów, następnie 8 października 2019 r. złożył wniosek o wpis na listę aplikantów w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Siedlcach. I tu zaczęły się schody. Najpierw nie dochowano trzydziestodniowego ustawowego terminu jego rozpatrzenia. Wniosek, choć z opóźnieniem został oczywiście rozpoznany. Zwłokę tłumaczono "koniecznością zgromadzenia dodatkowego materiału niezbędnego do oceny przesłanki rękojmi należytego wykonywania obowiązków aplikanta". Ostatecznie uczyniono to dopiero 14 stycznia 2020 r., uchwałę doręczono zaś 28 stycznia 2020 r. Była negatywna.

 

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 6 kwietnia

Marcin Kozarski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Dariusz Daczkowski
Dariusz Daczkowski 07.04.2021, 10:50
Mój komentarz odnosił się do komentarza wcześniejszego. Został zdjęty co uważam za dobrą decyzję, a Autora zdjętego komentarza proszę o więcej refleksji w dokonywanych wpisach i czytania ze zrozumieniem. Pozdrawiam!
Dariusz Daczkowski
Dariusz Daczkowski 07.04.2021, 10:33
W odniesieniu do komentarza powyżej to nazywając się złodziejem trafnie wyraziłeś Człowieku istotę intencji swojego komentarza. Przychodzą mi do głowy jeszcze inne bardziej precyzyjne określenia ale jeżeli sobie życzysz to powiem Ci to osobiście. Jestem pewny, że jesteś wyrazicielem przegranej strony postępowań sądowych które ze mną przegraliście- być może nawet kimś bliskim nie mogącym pogodzić się z przegraną. Ja się przedstawiam z imienia i nazwiska zrób to samo proszę. Albo powiedz, że nie przeczytałeś artykułu. Jeżeli nie czytałeś to Ci streszczę: ORA Siedlce przegrała dwa postępowania ze mną jako ORA Siedlce a jeden pomawiających mnie adwokatów występujący w postępowaniu z mojego oskarżenia w charakterze oskarżonego poprosił mnie o ugodę. Zrozumiał swój błąd. Trochę późno ale zrozumiał. Przeprosił jak umiał. Wybaczyłem mu i odstąpiłem od dalszego ścigania. Radzę weź z Niego przykład. Nie bądź ślepym wyrazicielem, przekaźnikiem grupki ludzi mających za nic innych. Bądź sobą, zrelaksuj się i szukaj prawdy. jeżeli masz problemy z czytaniem poproś innych zawsze znajdziesz kogoś kto Ci pomoże. Dam Ci jeszcze jedną bezpłatna poradę która przyda Ci się w życiu i unikniesz zbędnych problemów, po prostu szanuj innych ludzi, pamiętaj o Godności swojej i Innych.
Dariusz
Dariusz 11.04.2021, 17:33
Panie Prawniku Dariuszu.
Nie czytałem komentarza, który Pan był uprzejmy zripostować i reaguję wyłącznie na to, co Pan wyżej napisał w kontekście artykułu "Słowa" o Panu, który przeczytałem w całości w papierowej gazecie.
Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie jestem przedstawicielem żadnego z zawodów prawniczych, nawet nie skończyłem żadnych studiów kończąc swoją edukację na maturze. Natomiast nawet ja wiem, że używając tytułu zawodowego "adwokat", jak Pan to czynił w swoich reklamach, nie będąc członkiem samorządu adwokackiego, popełnia się wykroczenie z art. 61 § 1 kodeksu wykroczeń. Jeśli ktoś ostentacyjnie lekceważy porządek prawny, to może najwyżej zostać ministrem sprawiedliwości a nie adwokatem (to taki mały żarcik).
Czy w CBOSA są opublikowane uzasadnienia wyroków z Pana skarg na uchwały ORA/ NRA? Chętnie poczytam bo póki co nie widzę tu sensacji ani sukcesu. Co z tego, że wygrał Pan sprawy skoro nadal nie jest Pan adwokatem ani aplikantem adwokackim? Jeśli ORA Siedlce Pana nie chce, to po co się tam Pan pcha? Gdy mnie gdzieś nie zapraszają, to się nie wpycham "na krzywy ryj".
BTW, kiedyś chciałem skorzystać z Pana usług ale gdy okazało się, że nie jest Pan adwokatem (a podawał się Pan za adwokata w reklamach internetowych, dostępnych do tej pory w sieci), to... oględnie pisząc niekorzystnie wypadł Pan w moich oczach.

Pozostałe