Zdrowie: Pulsoksymetr powinien być w każdym domu [VIDEO]

  • 27.04.2021, 09:04
  • Justyna Lesiuk-Klujewska
Ratownicy medyczni odc. 5
loadingŁaduję odtwarzacz...
Na łamach Słowa Podlasia rozpoczynamy nowy cykl pt. „Ratownicy Medyczni”, w którym ratownicy z Pogotowia Ratunkowego w Białej Podlaskiej będą doradzać, jak rozpoznać najczęstsze choroby, kiedy wezwać karetkę, jak udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej i jak używać przyrządów do pomiarów funkcji życiowych. Dziś, Jan Kondraciuk, ratownik z 40-letnim stażem  opowie, co to jest pulsoksymetr i jak go prawidłowo używać.

Puloksymetr w ostatnim czasie pojawił się w wielu gospodarstwach domowych. Zmierzymy nim  wysycenie krwi tętniczej tlenem, czyli inaczej mówiąc – poziom tlenu we krwi. Saturacja właściwa powinna wahać się w przedziale od 95 do 99 lub 100. Niestety, korzystając z pulsoksymetru można popełnić wiele błędów. Bialski ratownik radzi, jak ich uniknąć.

 

Właściwy odczyt saturacji

Wyobraźmy sobie pacjenta, mężczyznę w średnim wieku. Postanowił dokonać pomiaru pulsoksymetrem. Niestety, źle się do tego zabrał. Zrobił to w złej pozycji oraz źle odczytał wynik. Zdenerwował się, co jest całkowicie normalne. Źle się poczuł. Zaczął odczuwać duszności w klatce piersiowej. Postanowił chwycić za telefon. Jednak, czy zrobił dobrze?

Nasz pacjent pomylił odczyty. Dodatkowo wykonał pomiar, trzymając palec w powietrzu, a wywołane pomyłką zdenerwowanie sprawiło, że poczuł się źle. - Istotną rzeczą jest właściwe odczytywanie i właściwe używanie tego urządzenia. Przez właściwe odczytywanie rozumiemy, że odczytujemy tę wartość, o którą nam chodzi. Czyli np. jeżeli chodzi o saturację, czyli o wysycenie krwi tlenem, musimy odczytać wartość pod pozycją „SpO2”. Ta wartość wykazana jest w procentach i nie może przekroczyć liczby 100 – mówi ratownik Jan Kondraciuk. – Często mylimy ją z drugą wartością, czyli pulsem. A puls to liczba uderzeń pracy serca na minutę. Jeżeli źle odczytamy saturację i pomylimy ją z pulsem, możemy pomyśleć, że nasza krew jest za mało wysycona i zaczynamy się w tym momencie denerwować. Podkreślam raz jeszcze, że jest to wartość procentowa i odczytujemy ją tam, gdzie jest napisane SpO2 – radzi medyk. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 27 kwietnia 

Justyna Lesiuk-Klujewska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe