Region: Przez kapryśną wiosnę nie będzie majowego miodu

  • 26.05.2021, 08:40
  • Anna Chodyka
Region: Przez kapryśną wiosnę nie będzie majowego miodu fot. archiwum Leszka Mikołajczuka
Pszczelarzy czeka trudny czas, gdyż zmienna pogoda tegorocznej zimy i chłodna wiosna spowodowały, iż pszczele rodziny w wielu przypadkach padły lub są w bardzo słabej kondycji. To oznacza, że w maju może nie być miodu.

- Ważne jest jak pszczelarz pomógł swoim pszczołom przygotować się do zimy. Czy podał im leki zabezpieczające przed chorobami układu pokarmowego, szczególnie przed chorobą Nosema, oraz jakim pokarmem, i jakiej ilości i w jakim terminie rodziny pszczele był zakarmione na zimę.

 

Zima 2020/2021 na zmianę była mroźna i ciepła, więc pszczoły nie we wszystkich ulach odpowiednio wcześnie uwiązały kłąb zimowy – tj. nieco spłaszczoną kulę utworzoną z zimujących pszczół w celu ochrony przed chłodem. Naturalnie wewnątrz tej kuli powinna znajdować się królowa tzw. matka pszczela. Rozluźnienie bądź nie zawiązanie kłębu zimowego spowodowało, że w niektórych ulach matki pszczele bardzo długo znosiły jajeczka tzn. czerwiły, a w związku z tym pszczoły zużywały zwiększoną ilość pokarmu, jaki zgromadziły na okres zimowy. Wywołało to stan głodowy, w większości rodzin pszczelich. Niektórzy pszczelarze sugerowali, iż w połowie stycznia, w niektórych rodzinach kończył się pokarm, a co gorsze matki pszczele na nowo rozpoczęły w tym okresie znosić kolejne jajeczka, co jeszcze zwiększyło nadmierne pobieranie kończącego się pokarmu – wyjaśnia Leszek Mikołajczuk pełniący obowiązki prezesa Związku Pszczelarzy Podlasie.

Dodaje, że nie jest to zjawisko normalne, bo matki powinny zacząć czerwić, czyli składać nowe jajeczka z końcem lutego. - Tylko nieliczni pszczelarze w styczniu przy sprzyjającej pogodzie dokonali przeglądu rodzin pod kątem znajdujących się tam zimowych zapasów. Zapobiegliwi, podali pszczołom tzw. ciasto pyłkowo-miodowe. Ci, co liczyli, że pszczoły dadzą sobie same radę zawiedli się. Niejednokrotnie płacąc za ten błąd śmiercią rodziny pszczelej. W najlepszym przypadku pszczoły były w słabej kondycji - zauważa Leszek Mikołajczuk zajmujący się pszczelarstwem od kilkunastu lat.  (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 25 maja

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe