Jak reagować, kiedy słyszymy sygnał karetki

  • 08.06.2021, 09:03
  • Justyna Lesiuk-Klujewska
Ratownicy Medyczni - korytarz życia
loadingŁaduję odtwarzacz...
Gdy w bocznym lusterku widzisz ambulans, co robisz? Gwałtownie hamujesz? Zjeżdżasz na bok? Zachowujesz szczególną ostrożność. W kolejnym artykule z cyklu "Ratownicy Medyczni" poznasz największe błędy kierowców, którzy na swojej drodze napotykają na zespół ratownictwa medycznego.

– Najważniejszą rzeczą jest to, żebyśmy dojechali żywi i byli w stanie udzielić tej pomocy, czyli nie możemy stać się ofiarą na drodze. Bezpieczeństwo i ostrożność to podstawa - mówi Marcin Ślifirczyk, ratownik z bialskiej stacji pogotowia. Pamiętaj! To kierowca ambulansu z włączonymi sygnałami świetlno-dźwiękowymi ma pierwszeństwo. Miej z tyłu głowy, że jedzie on ratować czyjeś życie!

Jak to jest?

– Z racji tego, że możemy jeździć na sygnałach, korzystamy z tego, że jest to pojazd uprzywilejowany. Możemy przejeżdżać na czerwonym świetle. Możemy nie ustępować pierwszeństwa. To wszystkie sytuacje, które w ruchu drogowym są karane mandatem karnym. W momencie, kiedy jedziemy do stanu zagrożenia życia, w granicach rozsądku i bezpieczeństwa, możemy do tych przepisów się nie stosować - zaznacza Marcin Ślifirczyk, który w pogotowiu pracuje 20 lat i jest ratownikiem z uprawnieniami do kierowania pojazdem uprzywilejowanym.

Jak to jest z naszymi reakcjami na widok karetki? - Kierowcy reagują bardzo różnie. Są dwie grupy kierowców. Ci którzy reagują prawidłowo i ci, którzy niekoniecznie. Największą bolączką jest, kiedy kierowca widzi ambulans na sygnale i pierwsze co robi, to reaguje hamulcem. Nie wiem, z czego to wynika, ale nie jest to dobra reakcja. Spowalnia ambulans. Stwarza też zagrożenie stłuczki - wyjaśnia ratownik. - Częstym mankamentem jest to, że kierowcy potrafią się zatrzymać na wysokości wysepki. Zatrzymują się przed zakrętami. Wtedy nie ma możliwości bezpiecznie ich wyprzedzić. Podobnie jest na wzniesieniu lub na dwóch pasach. Kierowcy równolegle się zatrzymują i wtedy też ambulans nie ma miejsca, żeby przejechać. Często też można zaobserwować wtargnięcia pieszych na przejściach. Rowerzyści również czasami nie zwracają uwagi. Myślę, że to może być spowodowane tym, że młodzi ludzie używają słuchawek. Słuchają muzyki i być może nie słyszą sygnałów. Zdarza się, że wjeżdżają nam przed karetkę na jezdnię - opowiada Marcin Ślifirczyk. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 8 czerwca

Justyna Lesiuk-Klujewska

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe