Ludzie z pasją: Muzyka to cały mój świat

  • 08.08.2021, 11:30
  • Paulina Chodyka-Łukaszuk
Ludzie z pasją: Muzyka to cały mój świat fot. Archiwum Kingi Linkiewicz
Kinga Linkiewicz to młoda, utalentowana wokalistka z Horodyszcza. Na co dzień studiuje finanse i rachunkowość, ale marzy jej się nagranie własnej płyty, założenie zespołu oraz występ w Teatrze Muzycznym Roma. Niedawno młoda artystka osiągnęła kolejny sukces w swoim życiu, wygrywając Międzynarodowy Festiwal „Magia Italiana” w Rimini. Ale to nie pierwsza wygrana naszej wokalistki, wcześniej z sukcesami reprezentowała Polskę w Bułgarii czy na Białorusi. Kinga opowiada nam o swoich planach na przyszłość, radości ze śpiewania i innych pasjach, których w jej życiu nie brakuje.

Kinga Linkiewicz pochodzi z Horodyszcza w gminie Wisznice. Ma 19 lat i niemal od początku życia związana jest z muzyką. Jest też niezwykle wrażliwą i ambitną osobą. Obecnie oprócz rozwijania swojej muzycznej pasji studiuje w Państwowej Szkole Wyższej Im. Jana Pawła II w Białej Podlaskiej na kierunku finanse i rachunkowość.

Muzykę kocha od zawsze

Jak zaczęła się jej przygoda ze śpiewem? Już jako mała dziewczynka wykazywała zdolności muzyczne, uwielbiała śpiewać, dlatego rodzice zapisali ją na zajęcia do Zespołu Wokalnego „Chwilka”, prowadzonej przez żywą, bialską legendę, wielokrotnie docenianego nauczyciela śpiewu, Ireneusza Parafiniuka. Tam spędziła kilka lat, następnie szlifowała swój talent pod okiem Krzysztofa Olesiejuka i w jego Studiu Brevis. Kolejną nauczycielką Kingi, tym razem w Warszawie, została Monika Urlik, polska piosenkarka i m.in. półfinalistka popularnego programu telewizyjnego „The Voice of Poland”. Kinga uczestniczyła też w warsztatach wokalnych „Just cover it” w Warszawie, Zwierzyńcu oraz Ustroniu m.in. z Elżbietą Zapendowską, Natalią Niemen, Danutą Błażejczyk, Kamy Jamys, Melanie Charlesis, Dorotą Miśkiewicz, Jakubem Jurzykiem oraz wieloma innymi artystami.

Jak jednak przyznaje młoda artystka największy wpływ na jej pasję miały opowieści mamy o nieżyjącym dziadku.  – Moja przygoda z muzyką zaczęła się od opowiadań mamy o moim umuzykalnionym dziadku, który zmarł zanim jeszcze przyszłam na świat. Myślę, że w podążaniu za muzyką właśnie dziadek cały czas mi towarzyszy i nade mną czuwa – podkreśla Kinga Linkiewicz.

Na śpiewanie poświęca dziennie od 2 do 4 godzin. Trening rozpoczyna 30-minutową rozgrzewką wokalną, następnie przychodzi czas na ćwiczenia, które polecają jej nauczyciele i specjaliści. Resztę czasu spędza na śpiewaniu wybranych piosenek.  – Dodatkowo raz w miesiącu uczęszczam na warsztaty wokalne z Pauliną Grochowską, niegdyś również podopieczną „Chwilki” pana Ireneusza Parafiniuka. 1-2 razy w miesiącu jeżdżę też do Warszawy na prywatne lekcje śpiewu – opowiada wokalistka. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 3 sierpnia

Paulina Chodyka-Łukaszuk

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe