Gmina Wisznice: Przez zarośniętą rzekę mamy zalane pola

  • 28.09.2021, 10:16
  • Justyna Lesiuk-Klujewska
Gmina Wisznice: Przez zarośniętą rzekę mamy zalane pola Justyna Lesiuk-Klujewska
Kolejny rok rolnicy z gminy Wisznice liczą straty w uprawach, spowodowane zalaniem pól przez obfite deszcze i zniszczeniem plonów przez wodę stojącą na polach po ulewach. – W tym roku jest to samo, co w ubiegłym. Nasze pola stoją w wodzie, nie da na nie wjechać. Czy ktoś w końcu zadba o stan koryta Muławy? – pyta rozżalony sołtys Polubicz Dworskich, Tadeusz Rola. 

– Uprawiam porzeczkę, sąsiad - aronię. Wokół same pola i łąki. Zatoczyliśmy koło, bo podobnie jak w sierpniu 2020 r. stoimy dziś w wodzie, a nasze uprawy zostały zniszczone – żali się rolnik. – Wprawdzie w tym roku wody jest trochę mniej, ale i tak na pola nie możemy wjechać maszynami. Przecież od naszej rozmowy minął rok. Przez ten czas można było coś zrobić z Muławą, żeby odprowadzała wodę – mówi sołtys. Problem nie dotyczy tylko właścicieli pól i łąk w Polubiczach Dworskich. Podobny mają rolnicy, którzy uprawiają ziemię wzdłuż rzeki w Polubiczach Wiejskich I i Polubiczach Wiejskich II. Przypomnijmy, że rzeka w gminie Rossosz wpada do Zielawy. – W okolicy Rossosza woda wartko płynie. Często tamtędy przejeżdżam, to widzę. A u nas wszystko stoi. Coś jest nie tak na którymś odcinku. A u nas jest mocno zarośnięta. Ktoś mógłby się tym zająć– sugeruje rolnik. 

Zapytaliśmy Wody Polskie w Lublinie, czy po naszej interwencji w 2020 r. przeprowadzane były jakieś prace na Muławie, a jeśli tak, to kiedy. – Ostatnie prace na rzece Muława były prowadzone w roku 2020 w okresie od 17 sierpnia do 3 listopada – mówi rzecznik Wód Polskich w Lublinie, Jarosław Kowalczyk. Dodaje, że prace przeprowadzone zostały na całym odcinku rzeki, którego długość wynosi 21,1 km. Zakres prac obejmował mechaniczne i ręczne wykaszanie roślinności ze skarp i z dna rzeki oraz rozbiórkę zatorów. – Z pewnością wpływ na powolny odpływ wody z Muławy ma wysoki stan wody w rzece Zielawa. Jest to wynikiem opadów występujących często i długotrwale w okresie ostatnich tygodni na całym obszarze zlewni rzeki Krzny – tłumaczy Kowalczyk.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 28 września

 

 

Justyna Lesiuk-Klujewska

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe