Gmina Biała Podlaska: Zalane pola i łąki. Rolnicy mają dość bobrów

  • 18.11.2021, 10:18
  • Paulina Chodyka-Łukaszuk
Gmina Biała Podlaska: Zalane pola i łąki. Rolnicy mają dość bobrów fot. pixabay.com/poglądowe
Urząd Gminy Biała Podlaska zalała fala sygnałów o tym, że bobry wyrządzają coraz większe szkody. Rolnicy narzekają, że zalewane są łąki, a w niektórych miejscach powstały już niemal jeziora. Gmina napisała wniosek do dyrekcji ochrony środowiska o możliwość odstrzału zwierząt, by szkody nieco ograniczyć. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska odsyła natomiast do procedur odszkodowawczych, dodając że problem z bobrami istnieje na terenie całego województwa.

Podczas ostatniej sesji rady gminy wójt Wiesław Panasiuk poruszył problem, który już od dłuższego czasu trapi lokalnych rolników. Mianowicie chodzi o szkody, wyrządzane przez bobry.

Ogromna skala

– Gminę zalała lawina wniosków od rolników o szkodach wyrządzonych przez bobry. To zaczyna już przypominać stan klęski żywiołowej. Zalewane są coraz rozleglejsze tereny przez budowę żeremi na wszystkich rowach i ciekach wodnych. W niektórych miejscach mamy niemalże jeziora. Bombardują nas rolnicy, bombardują nas sołtysi, żebyśmy coś z tym zrobili – mówił Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska.

Dodał, że jedyne co samorząd może zrobić, to wystąpić do dyrekcji ochrony środowiska o odstrzał bobrów. – Złożyliśmy już do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie odpowiedni wniosek. Wskazaliśmy w nim, że do odstrzału byłoby 50 sztuk zwierząt. Podaliśmy też dane myśliwych, nawet wraz z numerem broni, żeby mogli się z odstrzału rozliczyć z RDOŚ. Wskazałem też, że jest to temat bardzo drażliwy i niepokojący dla rolników – przekazał włodarz. Co na to lubelski RDOŚ?

– Problem z bobrami istnieje na terenie całego województwa lubelskiego, a nawet całego kraju. Bobry często wchodzą w kolizję z gospodarką człowieka i generują szkody, ale Skarb Państwa pokrywa je w ramach odszkodowań, a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zajmuje się procedurą odszkodowawczą. Pracownicy RDOŚ jeżdżą w teren i dokumentują to, co zostało zniszczone. Następnie wyliczone jest odszkodowanie, które później przekazywane jest na wskazane przez poszkodowanego konto – informuje Paweł Duklewski, rzecznik RDOŚ w Lublinie.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 listopada

 

Paulina Chodyka-Łukaszuk

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Bober
Bober 18.11.2021, 15:36
TO pomówienia i nieprawdy, wcale nie zalani.
czyt
czyt 18.11.2021, 15:33
Kłamie, nie płacą pod byle pretekstem, szkoda czasu na te bufonadę

Pozostałe