Powiat parczewski: Pijani ojciec i syn wjechali w ciągnik

  • 22.11.2021, 09:42
  • red.
Powiat parczewski: Pijani ojciec i syn wjechali w ciągnik fot. Policja
Parczewscy policjanci zatrzymali 61-latka i jego 31-letniego syna, którzy jadąc land roverem spowodowali kolizję z ciągnikiem i uciekli. Młodszego z nich policjanci zatrzymali w pościgu, kiedy próbował wbiec do swojego domu. Jego ojca z kolei wyciągnęli spod łóżka, pod które próbował się wcisnąć.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Kolano w gminie Jabłoń. Z relacji zgłaszającego wynikało, że w pojeździe znajdowało się dwóch mężczyzn. Kierującym był mężczyzna, który bezpośrednio po zdarzeniu porzucił pojazd i uciekł pieszo w przeciwnym do zdarzenia kierunku.

- Dyżurny skierował na miejsce patrol drogówki, który w trakcie dojazdu na interwencję zauważył młodego mężczyznę, uciekającego w kierunku jednej z posesji. Wbiegł do domu i próbował się ukryć, na szczęście szybko został zatrzymany. Policjanci usłyszeli też dziwny hałas, dobiegający z pomieszczenia obok. Zauważyli tam drugiego mężczyznę, który na siłę wciskał się pod łóżko. Policjanci wyciągnęli go spod łóżka. Był to  61-latek, który w kieszeni swoich spodni posiadał kluczyki do uszkodzonego po kolizji Land Rovera. Obaj mężczyźni byli kompletnie pijani, a logiczny kontakt z nimi był utrudniony - relacjonuje st. sierż. Ewelina Semeniuk z Komendy Powiatowej Policji w Parczewie.

Jak się okazało, mężczyźni są spokrewnieni, to ojciec i syn. Wzajemnie oskarżali się o prowadzenie auta, dlatego obaj zostali zatrzymani i osadzeni do wytrzeźwienia.

Badanie wykazało, że w organizmie 31-latka było blisko 3,5 promila alkoholu, zaś u 61-latka blisko 4 promile. W policyjnych bazach obaj posiadają aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. W wyniku kolizji, zgłaszający oszacował wartość uszkodzonego ciągnika na kwotę około 7 tysięcy złotych. Ostatecznie okazało się, że auto prowadził ojciec. 

Jak ustalili parczewscy policjanci, 61-latek kierując pojazdem marki Land Rover, jadąc przez miejscowość Kolano, w wyniku nieprawidłowego manewru wymijania najechał na ciągnik rolniczy.

Sprawa będzie miała swój finał w sądzie, a za przestępstwo, którego dopuścił się kierujący,  kodeks karny przewiduje, nawet do 5 lat pozbawienia wolności i wysoką grzywnę pieniężną w wysokości nie mniejszej niż 10 000 złotych świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

 

 

red.

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe