ŁOSICE: Bo zażywać kąpieli w jeziorze można nawet zimą

  • 15.11.2017, 08:35 (aktualizacja 15.11.2017, 08:42)
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
ŁOSICE: Bo zażywać kąpieli w jeziorze można nawet zimą
Listopadowe, niedzielne popołudnie można spędzić na spacerze z rodziną, na wyjściu do kina czy na basen, można odwiedzić znajomych, można poleżeć przed telewizorem...ale rodzina państwa Hryciuków z Niemojek ma inną propozycję. W niedzielne listopadowe popołudnie wybrali się nad łosicki zalew, nie po to by pospacerować pięknym deptakiem, ale by morsować w miejskim jeziorze. To oni otworzyli 5 listopada sezon.

Wszystko zaczęło się jakieś dwa lata temu, kiedy to pan Tomasz postanowił spróbować swoich sił z Kołobrzeskim Klubem Morsa, podczas imprezy z Radiem Zet. – Jak spróbował to "popłynął"  – śmieje się Ewa, żona pana Tomasza. – Później zaczęły się wyjazdy do Siedlec czy Siemiatycz, bo tam tradycje morsowania były już znacznie bardziej rozwinięte niż u nas. W Łosicach trochę się baliśmy, że ludzie będą się pukać w głowy, że ktoś zimą wchodzi do wody i będą krytykować czy śmiać się – dodaje.

Wyczynami ojca najpierw zafascynował się 14-letni syn Mikołaj, który szybko również sam zaczął zażywać zimowych kąpieli. – A później ja też bardzo chciałam i namówiłam mamę – wtrąca roześmiana Małgosia, 8-letnia córka państwa Hryciuków. 

Ewa wspominając swój pierwszy raz i decyzję o morsowaniu mówi o strachu jaki czuła. – Na początku bardzo bałam, ale mąż mi uświadomił, że to wszystko, ten strach siedzi tylko w mojej głowie i tylko on mnie ogranicza. Jeśli pomyślisz sobie, że nie wejdziesz do wody, to na pewno tego nie zrobisz, bo będziesz sobie tłumaczyć, że jest ci zimno. Trzeba natomiast pamiętać o rozgrzewce, która jest obowiązkowym elementem poprzedzającym zimową kąpiel – podpowiada nasza rozmówczyni.

Hryciukowie gotowi do morsowania wchodzą do wody otwierając tym samym sezon 2017/2018. W niedzielne popołudnie towarzyszy im kuzynka, która również całkowicie zakochała się w tym sposobie spędzania wolnego czasu.

Na twarzach łosickich morsów widać szerokie uśmiechy, a spacerowicze, którzy tego dnia wybrali się na poobiednią przechadzkę z zaciekawieniem przystają by popatrzeć na tych śmiałków, którzy kąpią się w zalewie miejskim w listopadzie.

– Zimna ta woda?  – pytamy. – Za ciepła, dziś ma nieco ponad 7 stopni, więc jest dla nas jeszcze za ciepła – odpowiada Tomasz. – To jaka jest dobra? – dopytujemy. – Najlepiej nam się morsuje jak jest spory mróz np. 15 stopni i wtedy jest super – mówi nam Tomasz.

Łosickie morsy założyły fanpage na portalu społecznościowym pod nazwą "Rodzinka morsuje". – I mamy nawet swoje znaczki – wtrąca Małgosia. 
Morsy deklarują, że można będzie ich spotkać w sezonie zimowym w każdą niedzielę nad łosickim zalewem i zapraszają zainteresowanych do wspólnego zażywania kąpieli, które są bardzo dobre dla zdrowia.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 46

Joanna Gąska

 

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku

Zdjęcia (2)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe