Dlaczego nagle pogorszyły się moje relacje z 10-letnią córką?

  • 25.11.2017, 07:54
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Dlaczego nagle pogorszyły się moje relacje z 10-letnią córką?

Mam 10-letną córkę, z którą wydaje się, iż jesteśmy w dobrym kontakcie. Ostatnio moje dziecko zwierzyło mi się, że się zakochało w chłopaku z podwórka. Córka zapytała, co ma robić. Powiedziałem jej, że może mu to powiedzieć, albo nie. Że to zależy od niej. Z reguły staram się nie dawać Lenie gotowych rozwiązań, by pobudzać ją do samodzielności i myślenia. Mam jednak wrażenie, że ta ostatnia rozmowa coś między nami zamknęła i pogorszyły się nasze relacje. Co teraz robić?

Marcin

(dane do wiadomości redakcji)

Powiem szczerze, że wspaniale jest czytać list od ojca, który ma z dzieckiem dobry kontakt i stara się, by wciąż budować i doskonalić swoją relację z nim. Nikt z nas, rodziców, oczywiście nie jest idealny i często tylko ten, kto nie posiada dzieci, uważa, że ma gotową receptę na to, jak doskonale z nimi postępować. W praktyce jednak wiemy, że każde dziecko jest inne, każde potrzebuje czegoś innego, na każde działają inne metody. Mimo to istnieją ogólne, uniwersalne zasady. A jedna z nich wskazuje na to, że wychowanie nie może być neutralne. Poprzez wychowanie, z założenia, przekazujemy dziecku określone wartości. Wychowanie nie jest psychoterapią, gdzie terapeuta ma być "przezroczysty".

Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że danie dziecku odpowiedzi, iż może zrobić, co zechce, w sytuacji, gdy poszukuje ono wsparcia, ponieważ pierwszy raz mierzy się z trudnymi, nieznanymi emocjami, sprowadza się tak naprawdę do zachwiania jego poczucia bezpieczeństwa i odebrania wsparcia. Stąd też mogła pojawić się u pańskiej córki niechęć do kolejnych rozmów z panem.

Wydaje mi się, że stosując ten rodzaj odpowiedzi na pytania czy prośby córki, kieruje się pan lękiem przed wzięciem odpowiedzialności za swoje rady, a w konsekwencji i za swoje dziecko.

Niemniej jednak, rozbudowując ten sposób odpowiedzi, jaki pan preferuje, można osiągnąć pozytywne efekty wychowawcze. Proponowałabym przy każdym z możliwych zachowań, które pan wymienił córce, rozbudować wypowiedź, dodając konsekwencje. I tak, np. mówiąc, że dziewczynka może powiedzieć chłopcu, że się w nim zakochała, dopowiedzieć, iż wiązać może się to z zacieśnieniem przyjaźni, ale z dużym prawdopodobieństwem także z wyśmianiem, dokuczaniem itp. Niewyznanie natomiast swoich uczuć, niesie za sobą fakt, że kolega może się o nich nigdy nie dowiedzieć, itd.

Dodatkowo warto omówić z dzieckiem owe konsekwencje, porozmawiać o tym, jakby się samemu czuło w danej sytuacji i poprowadzić je do powzięcia określonej decyzji.

Tym sposobem córka nie poczuje się zostawiona sama sobie, a jednak zachowa samodzielność w podejmowaniu decyzji.

Barbara Jeronimek-Tofilska

 

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe