REPORTAŻ: Kraj wiecznych lodów, wulkanów i źródeł termalnych

  • 21.03.2018, 09:54 (aktualizacja 21.03.2018, 12:55)
  • Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku
REPORTAŻ: Kraj wiecznych lodów, wulkanów i źródeł termalnych
Islandia to niewielki kraj położony w północnej Europie. Przez sześć miesięcy w roku ludzie żyją tam głównie w ciemności. A kilka lat temu głośna była sprawa strajku przeciwko budowie autostrady. Dlaczego? Bo... wycięte pod drogę drzewa zabrałyby elfom miejsce do życia. To nie żart. Islandia nazywana jest krajem wiecznych lodów, odludków czy właśnie elfów i wróżek.

Na wycieczkę marzeń w 2017 roku wybrała się tam Dominika Turyk z Porosiuk, wraz z grupką znajomych. – Podróże zazwyczaj planuje się z dużym wyprzedzeniem i są to najczęściej przemyślane decyzje, ale najlepsze są wyjazdy, na które decydujesz się pod wpływem chwili, impulsu, choć w głębi duszy przecież zawsze o nich marzyłeś – mówi podróżniczka, która aktualnie eksploruje Nowy Jork.

Od zawsze marzyła o tym, żeby zwiedzić Islandię, a było to tylko jedno z jej podróżniczych pragnień. Wszystko zaczęło się od luźno rzuconej propozycji grupy znajomych, skończyło się na szybkim znalezieniu tanich lotów i już 24 lutego 2017 roku rozpoczęli swoją przygodę w krainie wiecznych lodów. Na miejscu przekonali się, że to stwierdzenie wcale nie jest przesadzone. – Od początku zapowiadało się ciekawie. Z powodu nagłych i silnych wiatrów, które nawiedziły wyspę (najstarsi Islandczycy nie pamiętali takiej pogody), samolot miał opóźnienie na starcie, a wszystkie drogi na Islandii zostały zamknięte – wspomina Dominika. – Lądowaliśmy późnym popołudniem w Keflaviku, a nocleg mieliśmy w Reykjaviku. Ważne jest, aby przed podróżą załatwić sobie samochód, do sprawnego poruszania się po wyspie.

Można oczywiście zaryzykować podróż na tzw. stopa ale gwarancja, że się ktoś zatrzyma lub w ogóle jedzie w tym samym kierunku jest znikoma. Natomiast koszt biletu autobusowego jest dosyć wysoki. Samochód można wynająć od firm oferujących takie usługi, lub od osób prywatnych. Na pierwszy plan Dominiki i jej przyjaciół poszedł Reykjavik, stolica kraju.

Cały reportaż przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 12/2018

Justyna Madan

Słowo Podlasia | Polub nas na Facebooku

Zdjęcia (2)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe