Nie wypalajmy traw, to tylko same szkody!

  • 19.04.2018, 09:25
  • www.slowopodlasia.pl | Polub nas na Facebooku
Nie wypalajmy traw, to tylko same szkody!
Wiosna to czas, w którym gwałtownie wzrasta liczba pożarów traw. Każdego roku z ich powodu śmierć ponosi kilkanaście osób. W tym roku są już dwie ofiary śmiertelne, a 101 osób zostało rannych.

Generał brygadier Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, zwraca uwagę, że 30 procent pożarów, z jakimi zmagają się strażacy, to właśnie pożary traw. - Rozpoczynamy kampanię w miesiącach, w których pożarów jest najwięcej, aby odniosła jak najlepszy skutek – podkreśla.

W 2017 roku Państwowa Straż Pożarna odnotowała ponad 38 tysięcy pożarów traw. Według statystyk, za około 94 procent zdarzeń tego typu odpowiedzialny jest człowiek. W gaszenie pożarów traw zaangażowanych było 266 tysięcy strażaków. Przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw ratownicy mogą nie dojechać na czas tam, gdzie są bardziej potrzebni. Pożary nieużytków i łąk mają zazwyczaj duże rozmiary, a ich gaszenie może trwać wiele godzin. Z uwagi na to angażują znaczne środki straży pożarnych - zarówno funkcjonariuszy PSP jak i strażaków-ochotników. Choć rośnie świadomość społeczna w tej kwestii, to jednak nadal są ludzie, którzy myślą, że wypalanie traw użyźnia ziemię. To całkowicie błędne myślenie. Wypalanie traw prowadzi do nieodwracalnych, niekorzystnych zmian w środowisku naturalnym dla ludzi i zwierząt, jest przyczyną wielu pożarów, które niejednokrotnie prowadzą do wypadków śmiertelnych.

Przez wypalanie traw niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków, palą się również gniazda już zasiedlone. Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin. Giną też zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru i tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu. Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki. Płomienie niszczą miejsca bytowania m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren. W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury giną płazy i ssaki: żaby, ropuchy, jaszczurki, krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, ryjówki. Przy wypalaniu giną mrówki, biedronki, pszczoły czy dżdżownice. Pożar wyjaławia glebę i powoduje powstanie dymów zawierających tlenki siarki, węgla, azotu oraz związki rakotwórcze.  Wypalanie traw, słomy i zarośli to tylko bezmyślny i brutalny sposób niszczenia zieleni - wypalanie nie daje żadnych korzyści, a przynosi same szkody.

(AK)

www.slowopodlasia.pl | Polub nas na Facebooku
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe