Biała Podlaska: "Zniszczyli mi drzewo. Kto za to odpowie"?

  • 20.12.2018, 11:53
  • Joanna Danielewicz
Biała Podlaska: "Zniszczyli mi drzewo. Kto za to odpowie"?
Mieszkaniec miasta jest zbulwersowany tym w jakim stanie energetycy pozostawili drzewa na jego posesji. - Mieli przyciąć wierzchołki, a zdewastowali drzewo – mówi. Pracowników bialskiego rejonu PGE wezwał wraz z bratem. Chcieli działać zgodnie z prawem, dlatego zasygnalizowali kolizję drzew z linią. Teraz musi się tłumaczyć sąsiadom, którzy pytają, co zrobił z drzewem.

Pan Marek świerki rosnące na posesji tuż pod linią niskiego napięcia zgłasza do przycięcia co pewien czas. – Drzewa rosną tu kilkadziesiąt lat. Zostały posadzone zanim pociągnięto sieć przez posesję. Na moim podwórku jest również słup, na którym rozpięte są druty elektryczne. Świadczę służebność i nie robię z tego problemu. Dotychczas nie było też problemu, gdy przyjeżdżali pracownicy PGE i przycinali drzewa, które są już tak wysokie, że zagrażają linii. Jednak tym razem było inaczej – mówi pan Marek.

Pan Marek twierdzi, że po pracach wykonanych przez energetyków korona drzewa ucierpiała w około 30 procentach. – W moim mniemaniu to znaczna szkoda dla drzewa, która uniemożliwia mu dalszy żywot. Co gorsza, sąsiedzi widząc tak okaleczone drzewo, mnie pytają co zrobiłem. Drzewa są zinwentaryzowane na mapach geodezyjnych. Jako właściciel czuję się odpowiedzialny za ich kondycję. Nie wiem, kto ma teraz ponosić odpowiedzialność za tę dewastację – mówi pan Marek.

Tymczasem PGE, odpowiadając nam, nie podnosi kwestii odpowiedzialności za sposób potraktowania drzewa na posesji pana Marka. – Wykonana wycinka gałęzi przy czwartym świerku, do której pan wnosi uwagi, została przeprowadzona w taki sposób i w takiej formie, jak przy trzech poprzednich świerkach – odpowiada na zadane przez nas pytania Karolina Szewczyk.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 51-52

Joanna Danielewicz
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (11)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Teresa
Teresa 1.01.2019, 16:45
Aż przykro oglądać, to co spotkało to piękne drzewo. Tyle lat rosło, myślę ze najmniej 20 lat i stanowiło piękna ozdobę tej posiadłości i ulicy.
Bezmyślność pracowników PGE jest straszna. Przecież są kary za samowolne za dewastację drzew. A to nieszczęsne drzewo tylko nadaje się do całkowitego zlikwidowania. Tylko współczuć należny Właścicielom. Jeżeli nic się nie będzie robiło w tej sprawie to dalej ta bezmyślność i bezkarność PGE - państwową firmę nie będzie obowiązywać.
Andy
Andy 24.12.2018, 15:11
Przejeżdżałem kilka dni temu ul. Średnią. Patrząc na te nieszczęsne drzewo tylko można zapłakać. Pani Karolino, jeżeli wszystkie drzewa zostały przycięte w ten sam sposób, to dlaczego to jedno wygląda jak siedem nieszczęść.Zemsta drwali?
P
P 24.12.2018, 00:20
Brak wyobraźni pracowników PGE. Współczujemy Panu.
Hanys
Hanys 23.12.2018, 14:38
Szukałem w przeglądarce materiałów odnośnie interwencyjnych prac energetyków przy przycince drzew.. Szukałem aby pokazać i zdenerwować sąsiada, któremu podobnie w ten sposób drzewo zniszczyli, drzewo które jak mówi nadaje się teraz jedynie po to, aby gorolom dzieci straszyć, aby na plac nie wlazywały :). Fakt, poprzednim razem, jak przycinali inne drzewo, to sąsiad stał przy nich z siekierą w ręku i chyba poskutkowało, bo zostało przycięte w sposób który można opisać jako pielęgnacja a nie dewastacja.. Strasznie to na zdjęciu wygląda i przyznaję rację właścicielowi, że nie dość że estetycznie to nie wygląda za dobrze, to jeszcze okaleczone drzewo zostało na lata. Ludzie, którzy to rżneli, to pewnie brygada wysyłana do powalonych drzew. Takie dendroligiczne Sonderkommando. Dewastacja, niszczenie czegoś co nie jest ich własnością, czegoś o co człowiek dbał często całe swoje życie i co było jego dumą! Ja, to bym energetyków szarpał za kołnierz! Ok, tego drzewa już nie naprawią, nie wiem jak tam z terenem wygląda, ale ja bym draniom kazał zasadzić 10 innych drzew za karę. Może gdzieś, gdzie pan Marek mógłby, gdyby chciał dbać o te drzewka i byłby naprawdę spokojny o ich los. Reasumując, drzewa (a bardziej sąsiada mojego) mi nie żal, bo to czterdziesto ośmio letni emerytowany grubiorz (górnik), drań, cham I ucieleśnienie wszelkich wad, panu Markowi bardzie współczuję i jedyne co mogę doradzić, to że gdy następnym razem jak będzie dzwonił po tych partaczy, niech wcześniej przygotuje siekierę i stoi w miarę blisko wozu, żeby nawet do największego głąba z piłą trafił przekaz i wyobrażenie skutków potencjalnego partactwa. Pozdrawiam i wesołych świąt Panu Markowi życzę, a głąbom z energetyki, aby dyżury w święta mieli i żeby na minutę nawet usiąść czasu nie mieli!
Pan D
Pan D 23.12.2018, 10:25
Rozumiem tego Pana! Na mojej posesji tez podcięto a właściwie urżnięto drzewa przy liniach napiecia. Nie chodzi tu najbardziej o estetykę ale o to ze tak sciete drzewo moze po prostu umrzeć. Niech Pan sie nie poddaje w walce z PGE!
Ma
Ma 21.12.2018, 21:02
Drodzy panowie, radzę dać na wstrzymanie. W czasach pana Szyszko czy masowego wycinania lasów deszczowych, postawa Pana Marka wzrusza i daje do myślenia. Wezwał PGE dla bezpieczeństwa wszystkich, w dobrej wierze. W wierze, że osoba kompetentna przytnie drzewo w sposób: a) estetyczny, b) zdrowy dla drzewa, c) zapobiegający niebezpieczeństwu wynikającemu z sąsiedztwa linii wysokiego napięcia. Tymczasem przyszedł jakiś domorosły drwal i okaleczył piękną roślinę.
Stanisław
Stanisław 21.12.2018, 20:05
To w całości było piękne drzewo a teraz jest mocno oszpecone. Elektrycy to maja do siebie, że idą na skróty i tną na zapas nie myśląc o ekologii.
PS. Z tego co wiem gospodarz posesji ogrzewa swój dom gazem.
Stanisław
Jarosław
Jarosław 21.12.2018, 17:30
Ale muszę przyznać że drzewo oszpecone niemiłosiernie. Nie będzie teraz radować oczu, a wręcz przeciwnie.
 Marek
Marek 21.12.2018, 16:26
Zapraszam po drewno palę olejem.
Piotr
Piotr 21.12.2018, 11:36
Bedzie mial czy w piecu palic. Powinien byc im wdzieczny a nie jeszcze fochy stroi
Artysta
Artysta 21.12.2018, 05:42
Panie Marku albo drzewa albo prund :). Najpierw Pan wzywasz a później d..e obrabiasz w gazetach.? Oj nie ładnie.

Pozostałe