Powiat Bialski: Magia Podlasia uchwycona na płótnie

  • 5.01.2019, 17:07
  • Anna Chodyka
Powiat Bialski: Magia Podlasia uchwycona na płótnie
Zapomniane kapliczki, urokliwe brzozy, tajemnicze leśne ścieżki, zielone polany, to pełne czaru miejsca, które uwiecznia na swoich obrazach malarka Agnieszka Wołosowicz mieszkająca w Ortelu Książęcym. Jej prace pokazują obecnie Galeria Podlaska w Białej Podlaskiej oraz Galeria Smaków w Terespolu.

Artystka tworzy od dziesięciu lat, jednak zdarzały się jej przerwy w realizacji swojej pasji, bo jak przyznaje niekiedy brakowało weny, a ta jest niezbędna by namalować pejzaż wart uwagi. Dotychczas stworzyła ponad sto obrazów, przedstawiają one przed wszystkim nadbużańskie tereny i okolice Białej Podlaskiej. Chociaż twórcze zacięcie miała od dziecka, swoje hobby zaczęła rozwijać intensywniej od 2008 r. W tym czasie powstało kilka wystaw, do niezapomnianych zalicza tę, którą można było oglądać w czasie XIX Międzynarodowego Jarmarku Folkloru w Białej Podlaskiej  w 2010 r. Niestety, sprawy prywatne spowodowały, iż przestała malować. Jednak w zeszłym roku uczestniczyła w warsztatach, na których spotkała osoby inspirujące ją do pokazywania części swojej duszy w obrazach. – Złapałam nowe natchnienie, dzisiaj współpracuję z Ośrodkiem Kultury w Warszawie, miałam też niedawno wystawę w Lublinie, mam nadzieję, że to początek czegoś nowego – mówi Agnieszka Wołosowicz. I dodaje, że impuls do tworzenia dał jej również nieżyjący już Janusz Izbicki wieloletni dyrektor Regionalnego Ośrodka Kultury i Miejskiego Ośrodka Kultury w Białej Podlaskiej.

 

Obecnie nie umie żyć bez swojego hobby. Tematy do malowania znajduje w czasie pieszych i rowerowych wędrówek po lesie i wzdłuż rzeki Bug. W poszukiwaniu inspiracji nie jeździ w dalsze części Polski ani zagranicę, ponieważ jest wierna tradycji Południowego Podlasia. – To miejsce ukochałam najbardziej. Może dlatego, że nasz region jest trochę zapomniany, a ja swoją twórczością chcę zwrócić na niego uwagę. Kiedy pojawiam się z wystawą w innej części kraju, każdy mnie pyta: Czy wokół twojego domu jest tak pięknie? A ja odpowiadam, że tak. Wtedy wszyscy przyznają, że chcieliby tu przyjechać, co mnie bardzo cieszy. Nigdy nie brała udziału w żadnych konkursach, gdyż jej celem nie było sprawdzenie się. Zaczęło się od tzw. tworzenia do szuflady. Pytana czy dzisiaj chciałaby z kimś rywalizować o nagrody, odpowiada, że nigdy jej to nie przyszło do głowy, ponieważ tworzy dla siebie, dla swojego otoczenia i dla promowania regionu.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze Słowa Podlasia, nr 1

Anna Chodyka
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe