Gmina Biała Podlaska: Kto powinien pomóc rannej sarnie?

  • 1.02.2019, 12:42
  • Paulina Chodyka
Gmina Biała Podlaska: Kto powinien pomóc rannej sarnie?
Zgłosiła się do nas czytelniczka zbulwersowana tym, że urząd gminy nie zareagował na jej zgłoszenie o rannej sarnie. - Urzędnik zwyczajnie mnie zbył, był arogancki i nie udzielił pomocy, rozmowa była bardzo nieprzyjemna, nie ukrywam, że się zdenerwowałam - mówi pani Katarzyna. Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście instytucja taka nie ma obowiązku podjęcia interwencji oraz jakie kroki należy podjąć, gdy znajdziemy się w podobnej sytuacji.

W niedzielę, 20 stycznia, pani Katarzyna podczas spaceru po lesie niedaleko Husinki natrafiła na ranną sarnę. Prawdopodobnie zwierzę zostało pogryzione przez psa lub wilka, które coraz częściej pojawiają się w okolicach Białej Podlaskiej. Dodatkowo sarna miała sparaliżowane tylne nogi. Nie chcąc pozostawić rannego zwierzęcia bez pomocy pobiegła do domu, by zaalarmować służby o zdarzeniu. Najpierw powiadomiła straż miejską, stamtąd przekierowano ją jednak na policję. - Zadzwoniłam na numer alarmowy, opisałam sytuację. Funkcjonariusz podał numer do gminnego urzędnika i powiedział, że u niego powinnam uzyskać pomoc – relacjonuje pani Katarzyna. - Urzędnik zwyczajnie mnie zbył, rozmowa była bardzo nieprzyjemna, nie ukrywam, że się zdenerwowałam. Pan zaczął przytaczać mi swoje obowiązki, był arogancki i nie udzielił pomocy - zaręcza kobieta. Sarnę zabrała do domu, gdzie zwierzę doraźnie opatrzyli jej znajomi weterynarze i ponownie zadzwoniła na policję, która ostatecznie zajęła się sprawą. Powiadomiono też powiatową weterynarię. Następnego dnia lekarz na podstawie oceny stanu zdrowia podjął decyzję o jej uśpieniu.

Poprosiliśmy urzędnika o wyjaśnienie. – Zgłoszenie było najpierw na policję, która zwróciła się do mnie w tej sprawie. Po pierwsze obywatel nie powinien zajmować się takimi zwierzętami, bo dzikie zwierzęta należą do Skarbu Państwa i w dalszej kolejności do koła łowieckiego, które dzierżawi teren. Nie miałem informacji, dlaczego jest ranne, pani nie określiła tej sytuacji. Potrzebę uśmiercenia i pomocy regulują przepisy o ochronie zwierząt. Taką decyzję podejmuje lekarz weterynarii, łowczy koła albo myśliwy. Natomiast gmina ma umowę z firmą, zajmującą się utylizacją padłych zwierząt np. tych, które zginęły potrącone przez samochód – komentuje sytuację Waldemar Danieluk z Urzędu Gminy w Białej Podlaskiej.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 5

Paulina Chodyka
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe