Biała Podlaska: Chcemy prawdy o śmierci naszego syna

  • 19.02.2019, 10:06 (aktualizacja 19.02.2019 11:01)
  • Marcin Kozarski
Biała Podlaska: Chcemy prawdy o śmierci naszego syna
Krystyna i Zbigniew Litwiniukowie, których syn Kamil zmarł w tajemniczych okolicznościach w lutym 2018 roku chcą wznowienia śledztwa w tej sprawie. - Dotarliśmy do szeregu nieprawidłowości i pomyłek organów ścigania. Mężczyzna nie otrzymał też na czas fachowej pomocy, która mogła uratować mu życie – uważa Zbigniew Heliński z Cywilnego Biura Śledczego. Swoimi ustaleniami podzielił się podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej, w której wzięli udział również rodzice 24-latka. - Nieprzytomnego Kamila wyniesiono z imprezy i pozostawiono przez co najmniej 40 minut samemu sobie. Koledzy potraktowali go jak rzecz. Osobom w to zamieszanym winny być postawione zarzuty. Syn żyłby, gdyby na czas udzielono mu pomocy – uważa Zbigniew Litwiniuk.

Kamil był jedynym synem państwa Litwiniuków. Studiował bezpieczeństwo narodowe, miał uprawnienia ratownika wodnego i medycznego, ukończony kurs pilota parolotni. Do tragedii doszło w nocy z 1 na 2 lutego ubiegłego roku. Chłopak bawił się wtedy na imprezie w jednym z mieszkań przy ul. Terebelskiej. Nie dającego oznak życia młodzieńca czterej młodzi mężczyźni przywieźli do mieszkania jego rodziców około godziny 4.20. Ciało było bezwładne, z uwagi na brak tętna jego ojciec przystąpił do reanimacji, matka wezwała pogotowie. - Pacjent trafił do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Ze względu na stan zagrożenia życia został hospitalizowany w Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, gdzie udzielono mu wszelkiej pomocy adekwatnej do stanu zdrowia. Niestety, 10 lutego, w godzinach porannych zmarł – informuje Magdalena Us, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej.

W organizmie Kamila stwierdzono alkohol i mefedron. Podczas oględzin zewnętrznych i wewnętrznych zwłok pokrzywdzonego nie ujawniono na jego ciele obrażeń. Celem dookreślenia przyczyny zgonu, i ustalenia rodzaju zażytych przez młodzieńca środków, jak też ich stężenia zasięgnięto opinii biegłych z zakresu badań toksykologicznych. Bezpośrednią przyczyną zgonu w ocenie biegłego patomorfologa było nagłe zatrzymanie krążenia i śmierć mózgowa, co mogło nastąpić w wyniku zatrucia wymienionymi środkami psychoaktywnymi. Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie umyślnego narażenia Kamila na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, poprzez podanie mu środków odurzających lub substancji psychotropowych a przez to nieumyślnego spowodowania jego śmierci. Próbowano też wyjaśnić od kogo otrzymał mefedron, badano też, czy nie doszło do nieudzielenia pomocy chłopakowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia. W toku postępowania zabezpieczono dowody rzeczowe, monitoring, dokumentację medyczną, przeszukano kilka mieszkań i przesłuchano świadków. Postępowanie ostatecznie umorzono 30 lipca ubiegłego roku.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 8

Marcin Kozarski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Jak to się stało
Jak to się stało 19.02.2019, 19:53
#tematdlauwagi

Pozostałe