Biała Podlaska: Jak Kargul z Pawlakiem w samym centrum miasta

  • 17.04.2019, 09:46
  • Justyna Madan
Biała Podlaska: Jak Kargul z Pawlakiem w samym centrum miasta
Pan Ryszard wybudował swój dom wraz z sąsiadem pod koniec lat 80. Po latach oddał swoją część domu synowi, który aktualnie musi się zmagać ze spółdzielnią, która na czas prac remontowych sąsiedniego terenu zastawiła budynek, w tym wejście do domu blaszanym płotem. Jak się okazuje, część domu mieszkańca Białej Podlaskiej stoi na terenie BSM Zgoda. Kto ma rację w tym konflikcie?

– W roku 1978 wystąpiłem o zabudowę tego terenu przy dawnej ulicy Świerczewskiego, róg ul. Buczka. W 1979 uzyskałem zezwolenie na budowę – opowiada pan Ryszard. – Przez 40 lat nikt się nie interesował terenem obok mojego budynku. Doglądałem to miejsce, sprzątałem, trzymałem tam samochody. 

Po latach pan Ryszard przekazał dom swojemu synowi. Konflikt ze spółdzielnią rozpoczął się kiedy ta wystąpiła o rozbiórkę dawnej kotłowni, która znajduje się tuż przy budynku, przy ulicy Piłsudskiego 12a i 12b. – Mój syn wspólnie z sąsiadem sprzeciwili się temu, bo uważali, że jest to za blisko ich budynku. Sprawa się przeciągała, różne komisje sprowadzono. W chwili obecnej, po nowych pomiarach okazało się, że działka spółdzielni mieszkaniowej sięga kilku centymetrów w głąb naszego budynku. W roku 1979 odległość naszego budynku od granicy następnej działki wynosiła 1, 2 m. Na dowód tego na projekcie są naniesione okna na budynku, a podejrzewam, że w tamtych czasach jakaś odległość obowiązywała od granicy działki – zastanawia się pan Ryszard. 

Jak informuje nas Zbigniew Bielecki, kierownik działu technicznego, BSM Zgoda budynek przy ul. Piłsudskiego 12 a i b został zbudowany właściwie po granicy działki z każdej strony. – Właściciele, którzy realizowali tę inwestycję byli  świadomi, że w przyszłości mogą mieć problemy i ograniczony dostęp do swojej nieruchomości. My w tej chwili podjęliśmy działania, żeby uporządkować teren i zlikwidować starą, nieczynną kotłownię, uzyskaliśmy w tym celu pozwolenie na budowę, kolejnym etapem będzie przygotowanie terenu pod budowę. Wykonaliśmy ogrodzenie placu budowy, ponieważ obliguje nas do tego prawo budowlane i przystąpiliśmy do realizacji. 

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 16

 

 

Justyna Madan
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Rt
Rt 18.04.2019, 21:42
A dlaczego Ryszard Pawlak wpycha sie na teren Społdzielni? Czy taki biedny ze nie stać go by zakupić cześć działki? Na pewno dogadalby się tylko z tego co slyszałem poleciał zaskarzyć pozwolenie na budowę budynku Spoldziełni a teraz się dziwi ze go pogonili z terenu. Teraz już tym biznesmenom bielskim w głowach się poprzewracało.
Jak to
Jak to 17.04.2019, 12:28
Ryszard?
spec
spec 17.04.2019, 12:24
Coś się z ulicami zakręciliście
Mieszkanka
Mieszkanka 17.04.2019, 10:47
Ul. Buczka czyli obecna 34 Pułku Piechoty nie dochodzi do ul Świerczewskiego teraz Piłsudskiego

Pozostałe