Gmina Kąkolewnica: IPN chce kontynuować poszukiwania do ostatniej ofiary

  • 11.06.2019, 15:08
  • Joanna Danielewicz
Gmina Kąkolewnica: IPN chce kontynuować poszukiwania do ostatniej ofiary
Od 20 lat, co roku, w drugą niedzielę czerwca mieszkańcy Kąkolewnicy i powiatu radzyńskiego przyjeżdżają na Uroczysko Baran, by uczcić pamięć pomordowanych tu żołnierzy i cywilów. Nie gaśnie w nich nadzieja, że nadejdzie czas, gdy wszystkie pochowane tu ofiary sowieckiego mordu uda się wreszcie odnaleźć.

Uroczysko Baran, zwane jest Małym Katyniem. To tu na podstawie wyroków śmierci wydanych przez sąd wojskowy działający przy sztabie II Armii WP, zabijano w latach 1944 i 45 żołnierzy AK, WiN, BCH i NSZ oraz ludność cywilną. Nikt nie ma wątpliwości, że mogiły ze szczątkami pomordowanych na Uroczysku Baran, istnieją. W 1990 roku wszczęte zostało śledztwo przez Prokuraturę Rejonową w Radzyniu Podlaskim. Wówczas w ciągu dwóch kwietniowych dni z wyznaczonego obszaru ekshumowano 12 ofiar, ale nie udało się ich zidentyfikować.

Wiadomo, że byli to mężczyźni w wieku 20-60 lat. Ich ciała leżały w dołach na głębokości 50-120 cm. Mieli nogi i ręce skrępowane metalowymi kablami. Kości rąk i nóg nosiły ślady złamań, na czaszkach ofiar były ślady uderzeń tępym narzędziem i postrzałowe. W miejscu ówczesnej ekshumacji znaleziono też wiele przedmiotów osobistych i łuski świadczące o tym, że ofiary były rozstrzeliwane. Regionaliści twierdzą, że ogólna liczba zamordowanych w tym miejscu może wynosić około 1,5 tysiąca.

W ostatnich dwóch latach badania poszukiwawcze szczątków ofiar sowieckiego totalitaryzmu zostały wznowione. Badacze z IPN w 2017 i 2018 roku prowadzili prace na Uroczyskach Baran i Byk. Instytut Geodezji i Kartografii w Warszawie przygotował archeologom materiały. Stare mapy lotnicze z anomaliami nałożono na współczesne. Oznaczono 10 stanowisk, z tym że każde stanowisko ma kilka szczegółowych punktów, które wskazano do zbadania. Archeolodzy, by zlokalizować wskazane na mapach miejsca, ustalali je za pomocą GPS. Prace w 2017 r. prowadzono w pobliżu miejsca upamiętnienia w lesie Baran. Nie przyniosły one jednak rezultatu. Odkrywki w 2018 r. robiono na Uroczysku Byk, w lesie po drugiej stronie drogi. Tu również nie znaleziono pochówków. - Te prace będą kontynuowane, aż do odnalezienia wszystkich pochowanych tu osób – zapewnił w ostatnią niedzielę, 9 czerwca, Marcin Krzysztofik, dyrektor lubelskiego oddziału IPN, uczestnik uroczystości w lesie Baran.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 24

 

Joanna Danielewicz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe