Niezwykłe Podlasie: Potajemnie brali śluby i chrzcili dzieci w lesie [GALERIA]

  • 03.09.2019, 12:58
  • Anna Chodyka
Niezwykłe Podlasie: Potajemnie brali śluby i chrzcili dzieci w lesie [GALERIA]
W Kostomłotach, położonych nad Bugiem, znajduje się jedyna na świecie parafia neounicka. Jej historia jest niezwykle burzliwa, podobnie jak mieszkańców wsi, w której się ona znajduje. Do ciekawych miejsc w Kostomłotach można też zaliczyć stadninę Eugeniusza Kuprysia, który każdego roku urządza tradycyjne polowanie na lisa z okazji Hubertusa, święta myśliwych.

– Unicka cerkiew została wybudowana w 1631 r. przez augustianów z Brześcia Litewskiego, można by rzec, że z przekory, gdyż zakonnicy przez dłuższy czas kłócili się o ziemię z Sapiehami, do których należała część Kostomłotów. Na sprawie sądowej mnisi, by przekonać do swoich racji sędziego stwierdzili, iż chcą postawić w tym miejscu kościół, stąd mają prawo do miedzy. Sędzia uznał, że rację mają Sapiehowie i kazał ich spłacić, wyznaczając karę 3 tys. zł. Jednak augustianie słowo rzekli i świątynię mimo przegranego sporu postawili – opowiada przewodniczka Krystyna Romaniuk z Kostomłotów.

Kościół został wybudowany na planie prostokąta, a w ołtarzu głównym umieszczono ikonę przedstawiającą św. Nikitę, z prawej strony znajdował się ołtarz poświęcony Jezusowi, a po lewej Matce Bożej. – Po rozbiorach Polski, miejscowość trafiła pod panowanie cara. Ten, będąc głową kościoła prawosławnego uważał likwidację kościoła unickiego za swój obowiązek. Na początku odebrał parafii majątek, później zdecydował o usunięciu z liturgii wszystkich naleciałości z kościoła rzymskokatolickiego. Zakazał odprawiana majowego czy śpiewania Apelu Jasnogórskiego, zlecił też wyniesienie organów. Do świątyni wstawił ikonostas czyli ścianę złożoną ze świętych ikon oddzielającą symbolicznie dwa światy, boski i ziemski. Przez ikonostas prowadziły carskie wrota, które przekraczać mógł jedynie kapłan w czasie eucharystii. Jego budowę datuje się na lata 1860-1870. Zakazy niewiele dały, a ludzie mimo ich wprowadzenia nie chcieli zmienić wiary. W związku z tym ustanowiono, że jeżeli kobieta sprzeciwiła się i nie chciała zapisać się do kościoła prawosławnego otrzymywała 150 batów, mężczyzna aż 300 batów. Do wsi sprowadzono sołdatów czyli rosyjskich żołnierzy, których mieszkańcy mieli utrzymywać. To spowodowało ogromny głód wśród chłopstwa – wyjaśnia przewodniczka Krystyna Romaniuk.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, z 3 września

 

Anna Chodyka

Zdjęcia (45)

Podpięte galerie zdjęć:
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe