GMINA KOMARÓWKA PODLASKA: Zbiórka dla Szymka utknęła w miejscu, a czas ucieka

  • 19.11.2019, 15:35
  • Joanna Danielewicz
GMINA KOMARÓWKA PODLASKA: Zbiórka dla Szymka utknęła w miejscu, a czas ucieka
Szymek chce biegać z kolegami. Nie nadąża, dlatego każda zabawa kończy się płaczem, bo dzieci mu uciekają. Wieczorem narzeka, że bolą go nóżki, ale nie lubi, gdy o tym z kimś rozmawiamy. W ogóle nie lubi rozmawiać o swoich nóżkach. Już rozumie, że są inne, że nie pozwalają mu biegać tak szybko jak biegają inne dzieci. Jedna szansa na poprawę sytuacji Szymka już się wymknęła. Nie pojechał na operację zaplanowaną pod koniec wakacji. Teraz zbliża się druga z wyznaczonych dat, a rodzinie wciąż brakuje 200 tys. zł, by postawić Szymka na nóżki.

O Szymku Kulawczuku pisaliśmy w tym roku już dwukrotnie na łamach naszego tygodnika. Mały, niespełna 4-letni mieszkaniec Przegalin Dużych urodził się z rzadką wadą genetyczną - hemimelią kości kończyn dolnych i górnych. Schorzenie charakteryzuje się brakiem całości lub fragmentów części kończyn. Wadzie towarzyszą zrośnięte palce u rąk i nóg, brak niektórych palców rąk i stóp, ręka homara, brak kości strzałkowych, skokowych i piętowych nóg. U Szymka prawa rączka ma trzy paluszki, w tym dwa zrośnięte.

Niemal o urodzenia rodzice Szymka szukali możliwości, by dziecku zniwelować wadę. Zabiegi korekcji kończyn tak zdeformowanych, jak u Szymka są refundowane przez NFZ, jeśli zabieg realizowany jest w placówkach państwowych. Początkowo więc rodzice chłopczyka zapisali się w kolejkę oczekujących na zabieg w placówce w Poznaniu. - Czekali tak rok w tej kolejce. W międzyczasie poznawali rodziców, których dzieci mają podobny problem. Słuchali ich opowieści i rad. Wówczas właśnie usłyszeli o dr. Drorze Paley'u, światowej sławy ortopedzie, który specjalizuje się właśnie w takich korekcjach. Część rodziców, którzy wcześniej korzystali z porad placówki w Poznaniu zdecydowała się na zabieg i Paley'a i bardzo go chwalili. Ponieważ w Polsce zabiegi refundowane przez NFZ nie zawsze kończą się powodzeniem, rodzice Szymka zdecydowali się ostatecznie nie ryzykować i również zapisali się do ortopedy z USA – opowiada Dorota Korszeń, prezes stowarzyszenia „W Komarówce”, które wspiera rodzinę w pozyskaniu funduszy na zabieg. - Niestety okazało się, że choć dr Paley wykonuje takie operacje w Polsce, to NFZ za nie nie płaci, bo nie są przeprowadzane w placówce publicznej.

Zachęcamy naszych czytelników do wsparcia leczenia Szymka Kulawczuka. Można to zrobić dokonując wpłat na numer konta 47 1160 2202 0000 0003 2305 9331 z wpisem w tytule przelewu "Szymon 1", korzystając z portalu Caritas, uratujecie.pl. Można również zajrzeć na portal siepomaga.pl/en/pomagamy-szymonkowi.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 19 listopada

Joanna Danielewicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe