Gmina Podedwórze: Opłata śmieciowa idzie w górę

  • 27.11.2019, 23:30
  • Tomasz Wachulski
Gmina Podedwórze: Opłata śmieciowa idzie w górę
13 zł miesięcznie za osobę w rodzinie w przypadku segregacji odpadów. Takiej wielkości opłatę śmieciową od stycznia będą płacili mieszkańcy gmin, należących do Międzygminnego Związku Celowego we Włodawie. W tym gronie jest również Podedwórze. Ci, którzy śmieci nie posegregują zostaną obłożeni jeszcze wyższą stawką – 39 zł za osobę. Od lipca przyszłego roku ma być drożej o kolejne kilka złotych.

- Ustawodawca zaproponował kolejną rewolucję śmieciową. I te właśnie zmiany polegające na obowiązku wprowadzenia segregacji przynajmniej na cztery frakcje musimy dostosować do naszej rzeczywistości. Pierwotnie mieliśmy ten podział wprowadzić dopiero w 2021 roku, jednak ostatnie zmiany w ustawie zmusiły nas, abyśmy wcześniej dostosowali się do nowych zasad segregacji. Wdrożymy je od lipca przyszłego roku – mówi Józef Steć, szef MZC.

Okazuje się, że docierające do mieszkańców informacje, że jeśli będą uczciwie segregować śmieci, to zapłacą mniej są mitem. - Zgodnie z ustawą musimy dążyć do zwiększania poziomu recyklingu, czyli z zebranych odpadów przynajmniej połowę winniśmy odzyskać do ponownego przetworzenia. Stąd odgórny obowiązek segregacji na większą liczbę frakcji. W tej sytuacji zamiast dwóch samochodów do zbierania odpadów będą musiały jechać cztery albo pięć. Wzrosną zatem koszty zużycia paliwa. Do tego trzeba dodać m.in. wzrastającą opłatę za energię elektryczną - wyjaśnia szef MZC. Ale to nie wszystko, gdyż wpływ na wielkość opłaty mają przede wszystkim zakłady, które odbierają odpady przetworzone termicznie do spalenia. Jest ich mało na terenie kraju, więc dyktują cenę rynkową. W województwie lubelskim jest tylko jeden taki zakład – cementownia w Chełmie. - Za tonę takich nieczystości jeszcze trzy lata temu płaciliśmy około 100-150 złotych, teraz jest to nawet 600 zł zł, i ponoć ma wzrosnąć do 1000 zł. Aby zbilansować te wydatki musimy podnieść opłatę – dodaje Steć.

Cały artykuł przeczytacie w elektronicznym i papierowym wydaniu Słowa Podlasia, z 26 listopada

Tomasz Wachulski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Miła
Miła 28.11.2019, 22:23
To juz skoro podwyżka to moze trzeba czesciej zabierac te smieci a nie przyjedziecie raz w miesiacu i 13 zl za osobe jeszcze wam placic. Ludzie nie maja gdzie tego trzymac zacznijcie od tego bo w innych miastach ludzie nie maja z tym problemu tylko ten wasz zaklad to jakas porazka
Maximus Segregatus
Maximus Segregatus 28.11.2019, 18:46
Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”…

Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to na czym polega „polski problem” w odpadach – nadal wielu polityków różnych opcji wbrew oczywistym faktom sądzi, że nie (podobnie jak w tych krajach które wyznaczają standardy dla całej UE) trzeba stworzyć system samorządowych zakładów użyteczności publicznej, czyli tzw. „in house” - ale wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie konkurencyjnego operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców… Dopóki więc nie nastąpią zmiany ustrojowe w tej dziedzinie municypalnej i nie przyjmiemy rozwiązań w kierunku naturalnego unijnego monopolu gminnych przedsiębiorstw użyteczności publicznej, czyli mówiąc wprost do rekomunalizacji – nadal wszystko będzie zmierzało do katastrofy w której comiesięczne opłaty polskich rodzin nie będą służyć budowie naszego systemu finansowego – ale będą transferowane poza granice naszego kraju według scenariusza którego nie zatrzymała przez cztery lata „dobra zmiana” - pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523 … Już teraz w wielu miejscach comiesięczne opłaty polskich rodzin są wyższe od opłat bogatszych rodzin na przykład niemieckich… niewygodne.info.pl/artykul9/04673-Za-smieci-placimy-czesto-wiecej-niz-Niemcy.htm …

Pozostałe