Gmina Leśna Podlaska: Szczury w piwnicy latają jak koty

  • 22.01.2020, 10:11
  • Anna Chodyka
Gmina Leśna Podlaska: Szczury w piwnicy latają jak koty
Szczury, odór unoszący się ze stojących na zewnątrz brudnych toalet, instalacja elektryczna, do której dostaje się woda podczas ulewnych deszczy, wszechobecne śmieci, wadliwy dach i zapadające się schody. To warunki, w jakich żyją mieszkańcy budynku znajdującego się w centrum Leśnej Podlaskiej. Do naszej redakcji z prośbą o pomoc zgłosił się Jan Chwesiuk, który wraz z rodziną wynajmuje tam mieszkanie. 

Jan Chwesiuk wraz z rodziną wynajmuje mieszkanie w budynku przy ul. Bialskiej 15. Zdenerwowany opowiada o sytuacji z jaką musi się zmagać, a wraz z nim jego sąsiedzi. -  Nie mamy kanalizacji. Może w XIX wieku było lepiej, niż w tej chwili. W budynku mieszka pięć rodzin. Podwórko też jest w strasznym stanie. Wójt wniósł tylko czynsze, do tej pory nie było całkowitej naprawy dachu.- opowiada mężczyzna. - Włożyłem duże pieniądze, by doprowadzić mieszkanie do stanu, w którym da się mieszkać. Mieszkamy tu już szesnaście lat. Kiedy się wprowadzaliśmy przez dach można było gwiazdy oglądać. Wymieniłem też wtedy wszystkie okna, naprawiłem belki stropowe i pomalowałem ściany. Obecnie jak są większe deszcze, woda spływa po instalacji elektrycznej, przez to grozi nam zapalenie. W moim mieszkaniu instalacja paliła się już kilkakrotnie. W lokum sąsiadki  ulatniał się czad, doszło nawet do zapalenia. Po tym zdarzeniu kupiono nowy piec. Można było to wykonać wcześniej, a nie czekać aż wydarzy się nieszczęście.

Mężczyzna uważa, że mieszkańcom grozi epidemia. - Wkoło są same śmieci. Z ubikacji, która znajduje się na zewnątrz nie da się korzystać, bo jest brudna i zniszczona. Szczury w piwnicy latają jak koty. Poza tym schody na klatce schodowej są w tragicznym stanie, w każdej chwili może dojść do wypadku – mówi Jan Chwesiuk. Pokazuje pismo, z którego wynika, że problem żyje w przestrzeni publicznej już od lat, bo na sygnały mieszkańców, przewodniczący rady gminy odpowiadał już w 2018 roku. W piśmie przewodnicząca rady gminy Ewa Kulińska informowała, że trwa procedura administracyjna, w celu uzyskania pozwolenia na budowę. Dodała też, że wysokość opłat czynszowych wynika z poziomu i standardu lokalu. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 21 stycznia  

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Malom
Malom 18.02.2020, 09:22
Mają co jeść to i ich pełno.. Usunąć śmieci i szczury znikną. Według mnie większy problem na przedmieściach stanowią kuny i to jak niszczą poddasze. Na szczęście i z tym sobie poradziłem. Wystarczyło rozwiesić kilka woreczków kunagone i od miesiąca już ich nie widać.
Somsiad
Somsiad 28.01.2020, 16:20
Sami syf robią i potem płaczą a sami do takiego stanu doprowadzili... Żeby sobie pod dom śmieci wywalić i płakać że nikt nie posprzątał, patologia nieroby i tyle w temacie!
Lol
Lol 24.01.2020, 21:24
To jest obraz tego co się w tej gminie dzieje

Pozostałe