Międzyrzec Podlaski: Zimna woda im niestraszna!

  • 04.02.2020, 10:17
  • Paulina Chodyka
Międzyrzec Podlaski: Zimna woda im niestraszna!
Za nami najzimniejsza impreza sezonu. Śmiałkowie nie tylko z Polski, ale też z zagranicy zmierzyli się w nietypowych zawodach – pływaniu w zimnej wodzie. Choć pogoda bardziej przypominała tę jesienną niż zimową, atmosfera na międzyrzeckich jeziorkach była naprawdę wspaniała. Duch sportowej rywalizacji unosił się w powietrzu, jednak liczyła się przede wszystkim dobra zabawa. Wśród zawodników byli profesjonaliści m.in. mistrz Polski w zimowym pływaniu, ale początkujący też znaleźli coś dla siebie.   

Mowa oczywiście o Arua Cup Międzynarodowych Zawodach w Sportowym Zimowym Pływaniu i Hartowaniu Organizmu zorganizowanych po raz pierwszy. Inicjatorami wydarzenia byli członkowie klubu Lodołamacze Biała Podlaska, który od kilku lat zrzesza miłośników lodowatej wody i ekstremalnych przeżyć.

W zawodach wzięło udział ponad 130 zawodników z Polski, Białorusi, Rosji, Ukrainy czy Czech, kobiet i mężczyzn, którzy rywalizowali na kilku dystansach, od 25 do 400 metrów oraz sztafecie. Oprócz pływaków, do Międzyrzeca Podlaskiego, na miejscowe jeziorka, gdzie odbywało się wydarzenie, przyjechała też liczna grupa morsów, by wziąć udział we wspólnym hartowaniu organizmu.  – To pierwsza w historii Polski impreza łącząca pływanie w zimnej wodzie z morsowaniem i hartowaniem organizmu, która ma na celu popularyzację tych sportowych dyscyplin. Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania. Przyjechali do nas ludzie z całej Polski i zagranicy – opowiada Konrad Gąsiorowski, obok Rafała Miszkiniuka, pomysłodawca i główny organizator imprezy. (...) 

Niektórzy w takich zawodach brali udział po raz pierwszy, tak jak Anna Haraś-Dąbrowska z Bialskiego Klubu Morsa. - Morsuję od dwóch lat, a w zawodach zdecydowałam się wziąć udział ze względu na to, że to jest nieco wyższy poziom niż samo morsowanie. Człowiek dąży do tego, by cały czas coś robić, próbować czegoś nowego, dlatego tutaj dzisiaj jestem –  opowiada. Dodaje również, że morsowanie daje wiele pozytywnej energii, podnosi poziom endorfin, w związku z tym, po każdej kąpieli w zimnej wodzie, człowiek czuje się rewelacyjnie. - Poza tym cały nasz klub i inne morsy to przecudowni ludzie, dlatego każde takie spotkanie to prawdziwa dawka dobrej energii – przyznaje klubowiczka. Wśród zawodników byli też tacy, którzy mają w zimowym pływaniu sukcesy. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 4 lutego

Paulina Chodyka

Zdjęcia (91)

Podpięte galerie zdjęć:

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe