Powiat bialski: Noworodek z krwiakami w głowie, matka związała się z mordercą

  • 03.03.2020, 08:11
  • Marcin Kozarski
Powiat bialski: Noworodek z krwiakami w głowie, matka związała się z mordercą
1,5 miesięczny chłopczyk trafił na oddział neonatologiczny bialskiego szpitala z krwiakami w głowie oraz anemią tak poważną, że potrzebna była natychmiastowa transfuzja krwi. Miał odparzenia, lekarze stwierdzili też bardzo mały przyrost masy ciała. Malucha leczono w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jego oraz 1,5 roczną siostrzyczkę sąd rodzinny w ramach toczącego się postępowania opiekuńczego odebrał już matce. Sprawę badają również policja i prokuratura.

Postępowanie jest na wczesnym etapie i jak na razie nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów. - 6 lutego wpłynęły materiały z Prokuratury Rejonowej w Białej Podlaskiej, celem wszczęcia dochodzenia w sprawie narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – relacjonuje podkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, która po szczegółowe informacje odsyła do prokuratury. Pod koniec stycznia chłopczyk trafił na oddział neonatologiczny bialskiego szpitala z powodu zapalenia płuc. - Następnie został przetransportowany do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, w celu dalszej diagnostyki i konsultacji – informuje Magdalena Us, rzecznik bialskiej lecznicy. Malec miał odparzenia i był odwodniony. Z powodu anemii trzeba było mu uzupełnić krew. Podczas badań stwierdzono też krwiaki w główce, które nie powstały ani podczas ciąży ani podczas porodu.

Po powrocie ze specjalistycznego leczenia w Warszawie dziecko oraz jego 1,5 roczną siostrzyczkę skierowano do rodziny zastępczej.To jednak nie kończy sprawy. - Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej toczy się obecnie postępowanie o wydanie zarządzeń opiekuńczych i ograniczenie władzy rodzicielskiej z urzędu – zaznacza Magdalena Dobosz z Biura Prasowego Sądu Okręgowego w Lublinie. (...)

Matka odebranych dzieci obecnie nie uczy się i nie pracuje. W miejscu poprzedniego pobytu nie współpracowała z pracownikami socjalnymi, założono jej więc sprawę w sądzie, następnie akta przesłano do Białej Podlaskiej. Jej partner opuścił więzienie w kwietniu ubiegłego roku po prawie 25 latach odsiadki. Od grudnia przebywa w areszcie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa narkotykowego. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 3 marca

Marcin Kozarski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Bigos
Bigos 03.03.2020, 10:17
Jak, można tak skrzywdzić malutkie dziecko. Tych pseudo rodziców, to bez sądu i do piachu

Pozostałe