Radzyń Podlaski: Kto spowodował dachowanie i nie pomógł?

  • 04.03.2020, 07:30
  • Joanna Danielewicz
Radzyń Podlaski: Kto spowodował dachowanie i nie pomógł?
W ubiegłym tygodniu między Rudnikiem a Wygnanką osobowe auto wpada do rowu i dachuje. W środku znajduje się dwójka młodych ludzi. Oboje cudem wychodzą z wypadku praktycznie bez szwanku. Teraz  rodzice pasażerki i policja szukają kobiety, która w tym czasie jechała z naprzeciwka. Zdaniem poszkodowanych miała zajechać im drogę. - Odjechała. Nawet nie sprawdziła czy ludziom w wywróconym samochodzie nic się nie stało. Ja tego nie mogę po prostu zrozumieć. A gdyby tam ktoś umierał? - zajście bulwersuje matka pasażerki.

Do zdarzenia doszło 27 lutego około 16.20. na ul. Rudnik. - Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem osobowym marki BMW 21-letni mieszkaniec gm. Kąkolewnica, za łukiem drogi, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało do przydrożnego rowu, gdzie dachowało – informuje Piotr Woszczak, oficer prasowy KPP w Radzyniu Podlaskim. - W wyniku wypadku obrażeń ciała doznał kierujący oraz 17-letnia pasażerka. Oboje z obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala.

Policja przyznaje, że z zeznań kierującego, który w momencie jazdy samochodem był trzeźwy, co potwierdziły badania, przyczyną zjechania samochodu na pobocze miało być inne auto. - Z relacji kierującego do zdarzenia miało dojść w skutek uniknięcia zderzenia z dotąd nieustalonym innym pojazdem – mówi rzecznik KPP w Radzyniu Podlaskim.

Dzień po zdarzeniu w internecie pojawił się apel, by świadkowie tego zdarzenia pomogli ustalić, kim mogła być osoba, która zajechała młodym ludziom drogę. Apel wystosowali przyjaciele matki pasażerki, która po wysłuchaniu historii córki i jej kolegi, nie może uwierzyć, że doszło do czegoś podobnego. (...)

Podobny apel wystosowała radzyńska policja. - Osoby, które widziały wypadek, bądź też posiadają wiedzę dotyczącą okoliczności zdarzenia prosimy o informacje. Kierować je należy do Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim osobiście lub dzwoniąc pod nr tel. 47 8142 - 210 , 47 8142 206, 47 8142 221 – instruuje rzecznik Piotr Woszczak. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 3 marca

Joanna Danielewicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Momo
Momo 05.03.2020, 13:02
Trochę dziwne, wiedzą że kierowca to kobieta a nie wiedzą czym jechała? Może młody kierowca szarżował , a historia to zmyła.

Pozostałe