Stalker z Wisznic nęka kobietę

  • 13.06.2018, 10:31
  • Justyna Lesiuk-Klujewska
Stalker z Wisznic nęka kobietę
Pani Renata, mieszkanka gminy Łomazy, twierdzi, że nie może spokojnie żyć. Kobieta skarży się, że regularnie nachodzi ją mężczyzna, który za każdym razem pod domem zostawia damską bieliznę.

– Sytuacja staje się nie do zniesienia. Mężczyzna raz nawet próbował otworzyć drzwi i wejść do mojego domu, szarpał klamką, ale na szczęście na czas udało mi się zasunąć zamek – opowiada kobieta. – Samotnie wychowuję dzieci, boję się o ich bezpieczeństwo, szczególnie o nastoletnią córkę – żali się pani Renata.

Pani Renata mieszka w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i chętnie sobie pomagają. Tak było też latem 2017 roku, kiedy na jej posesję wszedł pięćdziesięciokilkuletni mieszkaniec Wisznic i poprosił o doładowanie telefonu kodem z karty. Kobieta, nie podejrzewając konsekwencji, pomogła gościowi. Sądziła, że na tym sprawa się zakończy. Niestety, jak twierdzi, jej horror dopiero się zaczął. Mieczysław L., bo o nim mowa, zaczął coraz częściej przyjeżdżać rowerem i oferować swą pomoc, np. przy prostych pracach domowych typu rąbanie drewna. Stanowczy sprzeciw pani Renaty nie zniechęcił przybysza. Wręcz przeciwnie, według relacji kobiety, jego wizyty nasiliły się. – Mieliśmy trochę spokoju zimą, kiedy aura nie pozwalała na jazdę rowerem. Kiedy jednak nadeszła wiosna, problem powrócił. Nie rozumiem, czego ten człowiek od nas chce i dlaczego za każdym razem zostawia bieliznę. Nie mogę spokojnie iść spać, bo pod domem stoi stalker! – płacze mieszkanka gminy Łomazy. 

 – Pan Mieczysław L. pozostaje pod opieką Środowiskowego Domu Pomocy – wyjaśnia kierownik GOPS-u w Wisznicach Monika Zając. – Mężczyzna ma orzeczony stopień niepełnosprawności i został przez sąd ubezwłasnowolniony, ale nie zagraża ogólnemu bezpieczeństwu, dlatego jest pod opieką dziennej placówki.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 24/2018

Justyna Lesiuk-Klujewska
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe