Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 16:00
Reklama
Reklama

Nasze złotko od „alchemików” - Felieton Franka

Nasze złotko od „alchemików” - Felieton Franka

Autor: Jacek Łaski

Pierwszy medal z imprezy międzynarodowej seniorskiej przywiozła nasza sztangistka Weronika Zielińska-Stubińska. I to od razu złoty, na dodatek w trzech egzemplarzach! Weronika jechała do Sofii jako faworytka, po bardzo udanych występach na Mistrzostwach Świata i w Grand Prix. Do tej pory nie miała sobie równych w kraju, teraz nie ma sobie równych na Starym Kontynencie. To wielki sukces nie tylko sekcji podnoszenia ciężarów, ale całego środowiska sportowego w naszym mieście i regionie. Największa w tym zasługa oczywiście samej Weroniki. Dziewczyna ma nieprzeciętny talent. Jest bardzo pracowita i niesamowicie konsekwentna w dążeniu do celu. Mimo, że borykała się kontuzjami i nieprzychylnością związku, to idzie prężnym krokiem po to, co dla niej celem jest najważniejszym. Po start na Igrzyskach Olimpijskich. Wydaje mi się, że nie powinno być problemu z realizacją celu, oby tylko zdrowie i szczęście dopisało. Ale sama Weronika tego wszystkiego by nie osiągnęła. bez wsparcia trenerów Jarosława Sacharuka i Pauliny Szyszki. To oni ją odkryli, wyszkolili i robią wszystko, by w pełni potrafiła wykorzystać swój potencjał. Weronika to nasze złotko i coś w kościach czuję, że te zdobyte w niedzielę to nie ostatnie medale z najcenniejszego kruszcu. Więc jeśli Weronika jest złotkiem, to trenerzy Jarosław i Paulina są „alchemikami”, którzy to złotko wyprodukowali. Nie z ołowiu, a z krwi i kości, potu, łez i tego co w Weronice najwięcej…charakteru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama