Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 22:03
Reklama
Reklama
Reklama

Członkowie Klubu Genealogicznego odwiedzili Kazimierz Dolny

Członkowie Klubu Genealogicznego „W poszukiwaniu korzeni” z Białej Podlaskiej wzięli udział w wycieczce do Kazimierza Dolnego i Nałęczowa. Jej głównym organizatorem był prowadzący klub Robert Soldat, pracujący w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Uczestnicy m.in. weszli na górę Trzech Krzyży, basztę i zwiedzili ruiny zamku króla Kazimierza. Odwiedzili też pijalnię wód w Nałęczowie. W wydarzeniu wzięli udział również seniorzy zaprzyjaźnieni z klubem.
Członkowie Klubu Genealogicznego odwiedzili Kazimierz Dolny
Uczestnicy wyprawy wywieźli z Kazimierza Dolnego same dobre wspomnienia

Autor: Anna Chodyka

– W Kazimierzu Dolnym odwiedziliśmy m.in. rynek główny i Mały Rynek, gdzie znajdowała się żydowska synagoga i gdzie mieszkali Żydzi. Najciekawsze na pewno były widoki z baszty czy z góry Trzech Krzyży. Interesującym punktem wycieczki było odwiedzenie ruin zamku, o którym z pasją opowiadała przewodniczka, np. o miłosnych schadzkach Estery i króla Kazimierza – mówił prowadzący Klub Genealogiczny „W poszukiwaniu korzeni” Robert Soldat. 

Poinformował, że w programie znalazła się też wizyta w Nałęczowie i w Wąwolnicy. – W Nałęczowie odwiedziliśmy park zdrojowy, gdzie mogliśmy się napić wody, która ma właściwości lecznicze, np. pomaga osobom chorym na serce. Wysłuchaliśmy ciekawych opowieści o tym, jak powstało uzdrowisko oraz o tym, jaką rolę pełnili odwiedzający to miejsce Bolesław Prus i Stefan Żeromski – przekazał Robert Soldat.

Wycieczki członków i sympatyków

Mimo że była to wycieczka Klubu Genealogicznego, pojechali też na nią seniorzy, m.in. zrzeszeni w Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów czy w klubach seniora, oraz działający przy Uniwersytecie Trzeciego Wieku.

– Większość osób była z Białej Podlaskiej, ale niektórzy uczestnicy byli z innych części regionu. Z miłą chęcią przyjmujemy każdego, kto sympatyzuje z klubem. Nie organizujemy wycieczek komercyjnych, ale dedykowane członkom klubu i ich przyjaciołom. Samodzielnie organizujemy wyjazdy, nie korzystamy z ofert biur podróży. Wybieramy się jeszcze do Zamościa, Sandomierza, Białegostoku; być może pojedziemy również do Wieliczki. Jeździmy także do ciekawych miejsc w okolicach Białej Podlaskiej; byliśmy ostatnio na mszy sprawowanej przy Świętych Dębach koło Hruda, wcześniej odwiedziliśmy też Studziankę, cmentarz tatarski oraz cerkiew prawosławną i sanktuarium w Pratulinie – mówił Robert Soldat.

Przewodniczka z pasją

– Przepracowałam 40 lat w Miejskiej Bibliotece Publicznej, gdzie poznałam Roberta Soldata. Od niego dowiedziałam się, że organizuje wycieczki. Zaczęłam z nich korzystać, bo są bardzo dobrze zorganizowane. Jest też na nich fantastyczne towarzystwo. Stąd, jak tylko dowiaduję się o wycieczce, natychmiast się zapisuję. Poza tym jestem członkiem zarządu Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, gdzie również są organizowane wycieczki, z których korzystamy z koleżankami – mówiła Elżbieta Kożuchowska.

Największym zainteresowaniem cieszyły się punkty widokowe, które oferuje Kazimierz Dolny. Fot. Mirosław Czajka

Dodała, że z Kazimierza Dolnego wywozi same dobre wspomnienia. – Przewodniczką była młoda osoba, ale potrafiła z pasją opowiadać o historii i legendach tego miejsca. Świetnie się jej słuchało, bo ma dużą wiedzę. Odwiedziliśmy ciekawe miejsca, porozmawiałyśmy też z innymi uczestnikami, co dało nam wiele radości. Kiedy wiem, że będzie wycieczka, dzwonię do koleżanek z klubów seniora i Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów i zapraszam. Tym razem pojechało na wycieczkę dziesięcioro moich znajomych – przekazała Elżbieta Kożuchowska.

W wycieczce wziął udział m.in. Łukasz Makarewicz, członek Klubu Genealogicznego „W poszukiwaniu korzeni”.

– Cieszę się, że pogoda dopisała i mogliśmy wejść na górę Trzech Krzyży oraz zwiedzić ruiny zamku i basztę. Dzień szybko minął, gdyż wycieczka była bardzo dobrze zorganizowana, a przewodniczka ciekawie opowiadała i miała rozległą wiedzę o historii. Podobało mi się też w Nałęczowie, gdzie odwiedziliśmy pijalnię wód i park zdrojowy. Planuję także pojechać na kolejne wycieczki do Zamościa i Sandomierza – mówił Łukasz Makarewicz.

Dodał, że Kazimierz Dolny to od średniowiecza siedziba rodziny Kobiałków, której losy śledzi, gdyż w jego drzewie genealogicznym występuje to nazwisko. – Podejmuję próby odnalezienia łączących nas więzi, ale brakuje źródeł – wyjaśnił.

CZYTAJ TEŻ: 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POLSPORT ( lokowanie produktu). Treść komentarza: Oglądając skrót meczu, to już tak źle nie było, bo momenty były ! Tylko, że Podlasiacy w dogodnych sytuacjach turlali piłkę w kierunku bramki Pietrasa, a Moravianie ładowali bez skrupułów na bramkę JEŻA. To kto w takim razie zawinił tej p[orażki ? Według mnie piłka, bo naszym zawodnikom wyraźnie ta piłka ( Adidas ?, Select ?, Zina ? ) nie pasowała... Data dodania komentarza: 2.11.2026, 16:11 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: wciąż obiektywnie Treść komentarza: po pierwsze skład był jednak nieco lepszy, po drugie jeszcze drużyna jechała na efekcie Renkowskiego, po trzecie najważniejsze, rok temu wynik był dużo ponad stan i co niektórym to przysłoniło logiczne myślenie - obecne wyniki Podlasia są zaskoczeniem chyba tylko w Białej Podlaskiej, wszyscy dookoła wieszczyli Podlasie jako jednego z głownych kandydatów do spadku Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:06 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Opętany Antoni Smoleńszczyk Treść komentarza: Przecież to ich obowiązek . Nie wiem dlaczego takie rzeczy się tu wypisuje. Codziennie lekarze ratują komuś życie przeprowadzajc operacje i nikt tego nie publikuje. A jacyś dwaj niscy rangą policjanci wykonali swój obowiązek I wielkie Halo . Data dodania komentarza: 2.11.2026, 11:20 Źródło komentarza: To oni uratowali mężczyznę, który chciał skoczyć z mostu Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama