Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 15:07
Reklama
Reklama
Reklama

Kupują rosyjskie ogórki, bo są tańsze. Polska w nich już tonie

W pierwszym kwartale 2025 roku import świeżych ogórków z Rosji do Polski osiągnął najwyższy poziom od czterech lat.
Kupują rosyjskie ogórki, bo są tańsze. Polska w nich już tonie
Głównym powodem rosnącego importu jest atrakcyjna cena – rosyjskie ogórki są po prostu tańsze niż z innych krajów

Autor: Canva

Głównym powodem rosnącego importu jest atrakcyjna cena – rosyjskie ogórki są po prostu tańsze niż z innych krajów.

Nie wszystko jest zgodne z prawem

Polskie służby, w tym Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), potwierdziły, że w okresie oczekiwania na krajowe nowalijki sprowadzano znacznie więcej ogórków niż rok wcześniej. Jednocześnie pojawiły się obawy, że niektóre partie mogą być sprzedawane jako polskie produkty, co wprowadza konsumentów w błąd.

Od stycznia do połowy marca 2025 roku IJHARS przeprowadziła kontrole 125 partii świeżych ogórków z Rosji, o łącznej masie ponad 2 tys. ton. Inspekcje odbywały się na granicy i dotyczyły głównie zgodności z unijnymi normami handlowymi.

W trzech województwach (nie podano których) inspektorzy odkryli błędne oznaczenia na etykietach oraz brak informacji o pochodzeniu warzyw. Co więcej, zdarzały się przypadki hurtowej sprzedaży na paragon, bez informowania nabywcy o kraju pochodzenia produktu. Tego typu praktyki IJHARS uznała za nieuczciwe i niezgodne z prawem.

Przekroczone normy pestycydów 

Nie wszystkie rosyjskie ogórki trafiają do polskich sklepów. W lutym 2025 roku jedna z partii została zatrzymana na granicy z powodu przekroczenia norm unijnych dotyczących pozostałości pestycydów. Chodziło o związek chemiczny o nazwie pimetrozyna – insektycyd stosowany do zwalczania mszyc i mączlików.

Towar trafił do Polski za pośrednictwem białoruskiego przewoźnika i został cofnięty na granicy. Pimetrozyna, choć skuteczna jako środek owadobójczy, może stanowić zagrożenie dla ludzi – spowodować niekorzystne reakcje skórne, łzawienie oraz dolegliwości oddechowe.

Problem wykracza poza Polskę 

Sytuacja związana z importem ogórków z Rosji budzi niepokój nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach Unii Europejskiej. Szczególnie wyraźnie zaniepokojenie - jak podaje RMF FM – wyraziła Łotwa. Istnieją podejrzenia, że rosyjskie warzywa, po wjeździe do Polski, mogą być dalej dystrybuowane na rynki innych państw członkowskich.

Jānis Bušs, prezes łotewskiej spółdzielni Baltic Vegetables, w rozmowie z tamtejszym portalem LSM+ nie krył frustracji: – To absurd, że z jednej strony prowadzimy debatę o wsparciu dla Ukrainy, a z drugiej strony swobodnie handlujemy z Rosją – stwierdził.

W jego ocenie handel produktami spożywczymi z państw wspierających agresję militarną powinien zostać zakazany w całej UE. Póki co, mimo sankcji, import z Rosji trwa – głównie dlatego, że niska cena rosyjskich ogórków jest atrakcyjna dla importerów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama