Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 11:07
Reklama
Reklama
Reklama
Trwa głosowanie

Powieść Bialczanki bierze udział w konkursie na Najlepszą Książkę Roku

Anna Siedlecka z Białej Podlaskiej, autorka powieści obyczajowych znalazła się w ścisłym gronie autorów, których książki są nominowane w konkursie na Najlepszą Książkę Roku przez serwis granice.pl. Można wesprzeć pisarkę zagłosując na jej książkę pt. “Kochana córeczko”.
Powieść Bialczanki bierze udział w konkursie na Najlepszą Książkę Roku
Książka "Kochana córeczko" ma szansę zostać Najlepszą Książką Roku, ale potrzebne są głosy internautów

Autor: archiwum Anny Siedleckiej

Książka “Kochana córeczko” została wyróżniona w kategorii literatura obyczajowa w konkursie organizowanym przez serwis granice.pl. Konkurs polega na tym, że na początku roku wydawnictwa zgłaszają swoje tytuły w różnych kategoriach, m.in. literatura obyczajowa, kryminał, literatura faktu, książki dla dzieci młodszych i starszych oraz proza. Spośród zgłoszonych tytułów internauci oraz jury serwisu granice.pl wybierają najlepszą książkę danej pory roku – wiosny, lata, jesieni i zimy. Następnie spośród zwycięzców sezonowych wybierana jest książka roku w każdej kategorii. W kategorii literatura obyczajowa liczba nominowanych tytułów wynosi obecnie osiem. Wyróżnienie przyznawane jest m.in. na podstawie głosów internautów.

Powieść “Kochana córeczko” została wydana w marcu 2025 roku. 

- Jest to książka obyczajowa opowiadająca o rodzinnych tajemnicach, które po latach wychodzą na jaw i mają wpływ na życie młodej kobiety. Główna bohaterka, Lena, pochodzi z dysfunkcyjnego domu, w którym doświadczyła przemocy psychicznej i fizycznej ze strony ojca, przy biernej postawie matki. Wraz ze swoim partnerem Markiem decyduje się na wyprowadzkę, chcąc odciąć się od trudnej przeszłości. Marek pochodzi z domu, w którym jest nadmiernie kontrolowany, co sprawia, że oboje dążą do samodzielności - streszcza fabułę Anna Siedlecka.

Dodaje, że Lena podejmuje pracę w domu opieki, gdzie zwraca uwagę na jedną z podopiecznych – panią Zofię, kobietę, która milczy i trzyma przy sobie tajemnicze zawiniątko. - Między bohaterkami stopniowo nawiązuje się szczególna relacja. Lena zaczyna opowiadać kobiecie o swoim życiu, co przynosi jej ulgę, ponieważ nie spotyka się z oceną. Z czasem milcząca relacja przeradza się w porozumienie, które okazuje się kluczowe dla dalszych losów bohaterek - mówi Anna Siedlecka. Autorka celowo nie zdradza dalszych elementów fabuły.

„Kochana córeczko” jest drugą książką autorki. Pierwsza powieść, „Z okruchów nadziei”, powstawała przez półtora roku i była dla niej sprawdzianem własnych możliwości twórczych. Druga książka została napisana w ciągu roku, przy konsekwentnie narzuconym rytmie pracy. Autorka pisała codziennie wieczorami, niezależnie od nastroju czy weny, uznając regularność za klucz do utrzymania ciągłości emocjonalnej i fabularnej. Pisanie łączyła z pracą zawodową w Akademii Bialskiej oraz obowiązkami rodzinnymi, dlatego czas twórczy przypadał głównie na wieczory i noce.

- Trzecia książka znajduje się obecnie w redakcji, rozpoczęłam już pracę nad kolejną. Równolegle „Kochana córeczko” bierze udział w projekcie Book Tour. Jeden egzemplarz książki krąży pomiędzy czytelniczkami z całej Polski. Uczestniczki mogą pisać po książce, zaznaczać fragmenty i dodawać własne notatki, a następnie przekazują egzemplarz kolejnej osobie. Poprzednia książka pt. “Z okruchów nadziei” w ramach tego projektu przebyła około 5 tysięcy kilometrów w ciągu dziewięciu miesięcy - mówi Anna Siedlecka.

Pierwsza powieść autorki pt. “Z okruchów nadziei” została także przeniesiona na scenę teatralną. Studenci koła naukowego Kurtyna z Akademii Bialskiej przygotowali adaptację „Z okruchów nadziei”, która była wystawiana w maju ubiegłego roku jako spektakl teatralny.

Zagłosować można tutaj: 

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto to ? Treść komentarza: A kto to jest ? To jakiś piłkarz ? Grał w ekstraklasie ? Czy w reprezentacji Polski ? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 21:19 Źródło komentarza: Nie żyje Wojciech Machnowski Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: W Sądzie jasno określiłem, że jeśli moja była żona nie przedstawi dokumentów badań DNA, że Dawid I Michał są moimi synami genetycznymi to nie mamy o czym rozmawiać. W 2023 roku spostrzegłem, że (moje siostry) córki moich rodziców wraz z Prokuraturą tuż przed 14 luty 2014 roku zabiły moją mamę w Szpitalu w Białej Podlaskiej, która żyła dwa lata na wystawionym akcie zgonu. Więc czego mogę się jeszcze domyślać, gdybym wiedział o tym, nie zadawałbym się z rodzeństwem.Nigdzie się nie ukrywałem, myślę, że organy ścigania jak i policja każdego dnia doskonale wiedzieli gdzie jestem. Jeszcze nie wiem co z moim dzieckiem, które urodziło się w 2023 roku oraz jego mamą piękną czarnooką z USA pochodzenia ukraińskiego. Pani w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej powiedziała, że tam w Sławacinku Starym nie mam czego szukać. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:32 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: mieszkałem w Danii to był 2014 rok, więc czego mogę się więcej domyślać....? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:14 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: mieszkałem w Danii to był 2014 rok, więc czego mogę się więcej domyślać....? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:13 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Kazimierz Naumiuk Treść komentarza: Jeśli moja była żona nie przedstawi dokumentów z badań DNA, że jestem genetycznym ojcem to nie mamy o czym rozmawiać. Nigdzie się nie ukrywałem, a Państwo Polskie dokładnie wiedziało, że mieszkałem od czasu, kiedy Polska nie była w EU w Danii . O czym mowa, kiedy w 2023 roku spostrzegłem, że prokuratura wraz z własnymi córkami moich rodziców na 100% zabiły w Szpitalu w Białej Podlaskiej moją mamę ś.p. Stanisławę, która żyła dwa lata na akcie zgonu... Czego więc mogę się jeszcze domyślać.... Data dodania komentarza: 2.08.2026, 15:57 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama