Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 14 marca 2026 12:34
Reklama
Reklama
Trwa głosowanie

Powieść Bialczanki bierze udział w konkursie na Najlepszą Książkę Roku

Anna Siedlecka z Białej Podlaskiej, autorka powieści obyczajowych znalazła się w ścisłym gronie autorów, których książki są nominowane w konkursie na Najlepszą Książkę Roku przez serwis granice.pl. Można wesprzeć pisarkę zagłosując na jej książkę pt. “Kochana córeczko”.
Powieść Bialczanki bierze udział w konkursie na Najlepszą Książkę Roku
Książka "Kochana córeczko" ma szansę zostać Najlepszą Książką Roku, ale potrzebne są głosy internautów

Autor: archiwum Anny Siedleckiej

Książka “Kochana córeczko” została wyróżniona w kategorii literatura obyczajowa w konkursie organizowanym przez serwis granice.pl. Konkurs polega na tym, że na początku roku wydawnictwa zgłaszają swoje tytuły w różnych kategoriach, m.in. literatura obyczajowa, kryminał, literatura faktu, książki dla dzieci młodszych i starszych oraz proza. Spośród zgłoszonych tytułów internauci oraz jury serwisu granice.pl wybierają najlepszą książkę danej pory roku – wiosny, lata, jesieni i zimy. Następnie spośród zwycięzców sezonowych wybierana jest książka roku w każdej kategorii. W kategorii literatura obyczajowa liczba nominowanych tytułów wynosi obecnie osiem. Wyróżnienie przyznawane jest m.in. na podstawie głosów internautów.

Powieść “Kochana córeczko” została wydana w marcu 2025 roku. 

- Jest to książka obyczajowa opowiadająca o rodzinnych tajemnicach, które po latach wychodzą na jaw i mają wpływ na życie młodej kobiety. Główna bohaterka, Lena, pochodzi z dysfunkcyjnego domu, w którym doświadczyła przemocy psychicznej i fizycznej ze strony ojca, przy biernej postawie matki. Wraz ze swoim partnerem Markiem decyduje się na wyprowadzkę, chcąc odciąć się od trudnej przeszłości. Marek pochodzi z domu, w którym jest nadmiernie kontrolowany, co sprawia, że oboje dążą do samodzielności - streszcza fabułę Anna Siedlecka.

Dodaje, że Lena podejmuje pracę w domu opieki, gdzie zwraca uwagę na jedną z podopiecznych – panią Zofię, kobietę, która milczy i trzyma przy sobie tajemnicze zawiniątko. - Między bohaterkami stopniowo nawiązuje się szczególna relacja. Lena zaczyna opowiadać kobiecie o swoim życiu, co przynosi jej ulgę, ponieważ nie spotyka się z oceną. Z czasem milcząca relacja przeradza się w porozumienie, które okazuje się kluczowe dla dalszych losów bohaterek - mówi Anna Siedlecka. Autorka celowo nie zdradza dalszych elementów fabuły.

„Kochana córeczko” jest drugą książką autorki. Pierwsza powieść, „Z okruchów nadziei”, powstawała przez półtora roku i była dla niej sprawdzianem własnych możliwości twórczych. Druga książka została napisana w ciągu roku, przy konsekwentnie narzuconym rytmie pracy. Autorka pisała codziennie wieczorami, niezależnie od nastroju czy weny, uznając regularność za klucz do utrzymania ciągłości emocjonalnej i fabularnej. Pisanie łączyła z pracą zawodową w Akademii Bialskiej oraz obowiązkami rodzinnymi, dlatego czas twórczy przypadał głównie na wieczory i noce.

- Trzecia książka znajduje się obecnie w redakcji, rozpoczęłam już pracę nad kolejną. Równolegle „Kochana córeczko” bierze udział w projekcie Book Tour. Jeden egzemplarz książki krąży pomiędzy czytelniczkami z całej Polski. Uczestniczki mogą pisać po książce, zaznaczać fragmenty i dodawać własne notatki, a następnie przekazują egzemplarz kolejnej osobie. Poprzednia książka pt. “Z okruchów nadziei” w ramach tego projektu przebyła około 5 tysięcy kilometrów w ciągu dziewięciu miesięcy - mówi Anna Siedlecka.

Pierwsza powieść autorki pt. “Z okruchów nadziei” została także przeniesiona na scenę teatralną. Studenci koła naukowego Kurtyna z Akademii Bialskiej przygotowali adaptację „Z okruchów nadziei”, która była wystawiana w maju ubiegłego roku jako spektakl teatralny.

Zagłosować można tutaj: 

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Oglądałem ten występ. Pani chyba pomyliła program i chciała trafić do Hotel Paradise. Utwór i wygląd był odpowiedni ładnie do tego show. W Must be the music trzeba umieć śpiewać a Pani tego talentu nie posiada.Data dodania komentarza: 13.03.2026, 07:30Źródło komentarza: „Must Be The Music”: Odważny występ artystki z Białej Podlaskiej pod ostrzałem jury! [FILM]Autor komentarza: żenada...Treść komentarza: Mniej argumentów merytorycznych, to więcej erotycznych...Data dodania komentarza: 12.03.2026, 18:39Źródło komentarza: „Must Be The Music”: Odważny występ artystki z Białej Podlaskiej pod ostrzałem jury! [FILM]Autor komentarza: wilkTreść komentarza: Wilki, są, więc muszą żyć, walczą o przetrwanie, każdego dnia, tak jak i ludzie...i nie abortują swojego potomstwa... Lepiej wyposażone przez Stwórcę ? Bo mniej wolności dostały ?Data dodania komentarza: 12.03.2026, 18:36Źródło komentarza: Powiat bialski. Wilki coraz bliżej ludziAutor komentarza: BiałaZaspałaTreść komentarza: On się "umawiał". Hahahaha A co z chodnikiem w ciągu Żwirki i Wigury od Łomaskiej do Robotniczej i co z jej dalszą częścią? A widzieliście końcówkę ulicy Grzybowej? Kiedy Długa, Okólna, Co z Sokulską, Lotników Podlaskich, Łowiecka, Jarzębinowa, Grabarska, Cienista, Kalinowa, Ceglana, Borowikowa, Opieńkowa, Sobolowa, Jaskółcza, Gołębia. To tylko część z "zapomnianych" osiedli. Wynurzaj się ze "swojej bazy" na Piłsudskiego i rób specerki, więcej zobaczysz niż na rowerze.Data dodania komentarza: 12.03.2026, 11:57Źródło komentarza: Kąpielowa się rozsypuje. Na co czeka miasto?Autor komentarza: Ja brat i stary śrut BMW.Treść komentarza: My też z bratem kupilim Beemke. Sprzedalim my krowy i świniaka i kupilim. Z rocznika 2010 czyli 16 letni śrut I siep. 2 lata do pełnoletniość brakuje temu gruzów. My dali 32.000 zł. Drogo ale czarna i szyby przyciemniane. Kupiona w Niemczech od Turków. My z bratem teraz kręcim kułka w gumofilcach pod remizą strazacką . Nawet my do miasta jeździm tą 16 letnią Beemka . Trochę wstyd bo 16 letni gruz ale czym mamy jeździć. Na nowy nas nie stać bo więcej świniaków i krów my nie mielim na sprzedaż.Data dodania komentarza: 12.03.2026, 11:49Źródło komentarza: Terespol. BMW z fałszywym numerem VIN nie wyjechało z Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama