Wczoraj, 29 kwietnia, w budynku Urzędu Giny Stara Kornica jeden z pracowników zaatakował wójt Beatę Jerzman. 42-letni Krzysztof A. zadał 54-latce ciosy nożem w okolice szyi, klatki piersiowej oraz pleców, w tym w okolice nerek. Dzięki błyskawicznej reakcji świadków zdarzenia, mężczyzna został natychmiast obezwładniony. Poszkodowana została przetransportowana śmigłowcem LPR do Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Lekarze jej stan określają jako dobry oraz stabilny. Wszystko wskazuje na to, że wójt miała dużo szczęścia.
Czytaj też: Stara Kornica. Nożownik zaatakował wójt gminy
Dziś po godzinie 14:00 Beata Jerzman została przesłuchana przez zastępcę prokuratora rejonowego Adriana Wysokińskiego. – Pani wójt nie wie dlaczego ten napastnik ją zaatakował – poinformował nas prokurator Wysokiński. Podczas przesłuchania Beata Jerzman potwierdziła, że zna napastnika od dawna. Krzysztof A. był wcześniej podopiecznym Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, a prokuratura prowadziła przeciwko niemu postępowania dotyczące niealimentacji. Mimo tej znajomości, ofiara nie potrafi wskazać żadnego konkretnego motywu ani konfliktu, który mógłby doprowadzić do tragedii.
Według relacji wójt Beaty Jerzman do ataku doszło w momencie, gdy schodziła do sali konferencyjnej na zaplanowane spotkanie. To właśnie wtedy 42-latek wszedł do budynku i poprosił ją o rozmowę. W jej trakcie nagle ją zaatakował, przewrócił ją na ziemię i zaczął zadawać ciosy nożem. Tragedia mogła mieć znacznie gorszy finał, gdyby nie obecność wielu osób przygotowujących się do narady. Napastnika obezwładnili strażacy, a pierwszej pomocy udzielili pracownicy urzędu oraz zastępczyni wójt Marta Kilisińska, którzy tamowali krwotok do czasu przybycia służb medycznych.
Czytaj też: Stara Kornica: Stan wójt Beaty Jerzman jest stabilny
Mimo przeprowadzenia kluczowych czynności z poszkodowaną, sprawca wciąż nie usłyszał oficjalnych zarzutów. Prokuratura czeka na kluczową opinię medyczną.
– Dopiero pół godziny temu udało się uzyskać ze szpitala kopię dokumentacji lekarskiej. Policja przekazała ją już biegłemu, który określi charakter obrażeń oraz ich kategorię prawną. Jest to niezbędne, aby precyzyjnie sformułować treść zarzutu – wyjaśnia prokurator Adrian Wysokiński.
Dopiero po uzyskaniu tej ekspertyzy siedlecka prokuratura przystąpi do przesłuchania zatrzymanego 42-latka i zdecyduje o skierowaniu wniosku o tymczasowe aresztowanie.
CZYTAJ TEŻ:

















Napisz komentarz
Komentarze