Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 22 lipca 2026 01:45
Reklama
Reklama
Reklama
Na wystawie w Galerii Podlaskiej prezentowanych jest 13 prac powstałych na przestrzeni około czterech lat

Biała Podlaska. Uczucie szczęścia było ogromne i prawdziwe [GALERIA ZDJĘĆ]

Wystawę Doroty Kulickiej można oglądać do 1 lipca br. w tymczasowej siedzibie Galerii Podlaskiej mieszczącej się w budynku Bialskiego Centrum Kultury, przy ul. Warszawskiej 11, na I piętrze. Dorota Kulicka rysunkiem i malarstwem zajmuje się od kilkunastu lat, z licznymi sukcesami. Ma na koncie nagrody i wyróżnienia w konkursach plastycznych. Jest członkinią Związku Polskich Artystów Plastyków i Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Plastyków.
Biała Podlaska. Uczucie szczęścia było ogromne i prawdziwe [GALERIA ZDJĘĆ]
Prace Doroty Kulickiej można oglądać do 1 lipca w BCK na I piętrze

Autor: Anna Chodyka

Na wystawie w Galerii Podlaskiej prezentowanych jest 13 prac powstałych na przestrzeni około czterech lat. Najnowsze obrazy pochodzą z lat 2025–2026. - Wcześniejszych prac nie zdecydowałam się pokazywać, ponieważ część z nich była już prezentowana na wystawach zbiorowych. Chciałam uczciwie i rzetelnie pokazać coś nowego - mówi Dorota Kulicka.

OBEJRZYJ GALEIRĘ ZDJĘĆ Z WYDARZENIA:

Udowodnić samej sobie

Bardzo trudno jej mówić o inspiracjach. 

- Nie wiem nawet, czy musi istnieć konkretna inspiracja. Bardziej jest to potrzeba malowania i tworzenia. To potrzeba pokazywania pewnych rzeczy samej sobie. Czasami jest to walka z samą sobą, czasami udowadnianie sobie czegoś, a czasami zwykła przyjemność. Wszystko zależy od momentu i etapu pracy nad obrazem. To tak silna potrzeba, że trudno mi wyobrazić sobie życie bez rysunku i malarstwa. Gdyby ich nie było, nie byłoby mnie w takim osobowościowym sensie. Byłabym kimś innym. Lubię siebie z tym, co robię - zaznacza.

Twórczyni nie mam jednego ulubionego malarza ani jednego kierunku w sztuce. Są jednak wydarzenia, które szczególnie zapadły jej w pamięć. - Na wystawie Zdzisława Beksińskiego płakałam trzy razy. Nie chodziło o tematykę prac, ale o kolor, sposób malowania, liczbę warstw, precyzję i warsztat. To było coś niezwykłego. Ostatnio oglądałam prace Jerzego Nowosielskiego, które również zrobiły na mnie duże wrażenie. Lubię chodzić na wernisaże, oglądać malarstwo współczesne, a szczególnie wystawy rysunku i wystawy pokonkursowe. Widząc poziom wielu prac, często zatrzymuję się i myślę, jak niezwykłe rzeczy potrafią tworzyć ludzie. To mnie wzrusza i motywuje - mówi artystka.

Pewna presja oczywiście istnieje. Wskazuje, że jeśli chce się uczestniczyć w konkursach, trzeba przygotować pracę na odpowiednim poziomie. - Czasem udaje się dostać na wystawę, czasem nie. Szczególnie w rysunku nie ma miejsca na przypadek. To musi być wypracowane. Jednak ta presja nie jest na tyle silna, by zniechęcała. Bardziej motywuje do dalszej pracy. Najważniejsze jest to, co dzieje się w pracowni. Dla tych chwil warto tworzyć - zauważa Dorota Kulicka. 

Dla niej ważny jest czas spędzony sam na sam ze sobą, któremu poświęca zwykle dwie, trzy godziny dziennie. Stara się robić to regularnie. Nie czeka na natchnienie ani szczególną wenę. Potrzebuję po prostu czasu na rysowanie i malowanie.

Rytualne sprzątanie 

Ma też swoje przyzwyczajenia. - Kiedyś towarzyszyła mi głównie muzyka, obecnie częściej słucham audiobooków, najczęściej kryminałów. Lubię mieć czymś zajętą głowę podczas tworzenia, choć nie jest to konieczne. Zdarza się, że pracuję w ciszy albo rozmawiam przez telefon. Gdy zaczynam nowy obraz, lubię wcześniej posprzątać pracownię. To jeden z moich rytuałów. Staram się również zaczynać pracę około godziny 19.00, ponieważ wtedy mam na nią czas. To są obrazy nocy, powstające wieczorami po wszystkich codziennych obowiązkach - wyjaśnia.

Droga do sztuki nie była prosta. Pierwszy moment, kiedy poczuła, że to jest coś dla niej, pamięta jeszcze ze szkoły podstawowej. - Dowiedziałam się wtedy, że starszy kolega poszedł do liceum plastycznego. Pojawiła się zazdrość, smutek i tęsknota za czymś, czego sama nie mogłam wtedy mieć. Później próbowałam rysować w liceum, ale brakowało mi warsztatu, więc szybko się poddałam. Wiedziałam, że chciałabym robić coś więcej, ale nie potrafiłam jeszcze osiągnąć efektów, których oczekiwałam - przekazuje malarka.

Dopiero po latach, kiedy miała już rodzinę, dzieci i pracowała zawodowo, zdecydowała się na studia artystyczne. Towarzyszyło jej poczucie straconego czasu i potrzeba jego nadrobienia. - Być może dlatego tak dużo pracowałam i malowałam. Dziś nie czuję już potrzeby nadrabiania czegokolwiek. Zrealizowałam swoje marzenia i udowodniłam sobie to, co chciałam. Teraz została przede wszystkim radość tworzenia - podkreśla twórczyni.

Droga do podjęcia studiów również nie była prosta. Były momenty zawahania i wycofywania się z podjętych decyzji. - Jednak dzień, w którym zawiozłam dokumenty na uczelnię do Lublina, pamiętam do dziś. Wracałam wtedy autobusem do domu i czułam ogromne szczęście. To był rok 2009. Pierwsze obrazy, które uznałam za gotowe do pokazania na wystawie, powstały około 2012 roku i od tego czasu liczę swoją świadomą działalność artystyczną - mówi Dorota Kulicka. 

Do dziś pamięta tamto uczucie szczęścia. - Było ogromne i prawdziwe. Od tamtej chwili malowanie i rysowanie stały się nieodłączną częścią mojego życia. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło ich zabraknąć - przyznaje.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Norma na Wisience Treść komentarza: Prawami fizyki woda zbiera się w najniższych miejscach, prawami fizyki, przy wielkich opadach, zanim zniknie, to trochę postoi w tych miejscach. Żadna to sensacja... a ewentualne pretensje to do Stwórcy, to On wymyślił i wodę i prawa fizyki. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:07 Źródło komentarza: Kataklizm w Białej Podlaskiej. Blisko 180 interwencji strażaków po potężnej ulewie [FILMIK, ZDJĘCIA] Autor komentarza: lover Treść komentarza: to tam basen zrobia teraz Data dodania komentarza: 21.07.2026, 08:59 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Ruszyła rozbudowa ul. Janowskiej [MAPKA] Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Takie mamy firmy co tak drogi projektują i garaże a moderator to zamieszcza tylko to co mu pasuje politycznie Data dodania komentarza: 20.07.2026, 22:18 Źródło komentarza: Kataklizm w Białej Podlaskiej. Blisko 180 interwencji strażaków po potężnej ulewie [FILMIK, ZDJĘCIA] Autor komentarza: Krzywonos Treść komentarza: Wystarczyło odrobine poczekać i większość interwencji strażaków było by zbędnych. Tyle, ze ludzie dziś są strasznie roszczeniowi. Po pierwszym zalaniu przywiozłem ziemie, podniosłem podwórze względem ulicy o 15 cm i mam spokój. Właścicieli lokali zalewowych obciążać kosztami wypompowywania. Data dodania komentarza: 20.07.2026, 22:04 Źródło komentarza: Kataklizm w Białej Podlaskiej. Blisko 180 interwencji strażaków po potężnej ulewie [FILMIK, ZDJĘCIA] Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Tak budują drogi i studzienki kanalizacyjne i tak samo garaże podziemne w nowoczesnych blokach Data dodania komentarza: 20.07.2026, 19:07 Źródło komentarza: Kataklizm w Białej Podlaskiej. Blisko 180 interwencji strażaków po potężnej ulewie [FILMIK, ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama