Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 20:10
Reklama
Reklama
Rolnicy tracą już nie tylko maszyny

GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei

Rolnicy tracą już nie tylko maszyny, ale też wartą dziesiątki tysięcy złotych elektronikę. W sezonie jedna kradzież może unieruchomić gospodarstwo.
GPS-y z ciągników nowym łupem złodziei
– W przypadku drogich maszyn rolniczych sytuacja jest często zero-jedynkowa. Jeśli rolnik ma odpowiednią ochronę, sprzęt może szybko wrócić do pracy. Jeśli ryzykuje i nie ma ubezpieczenia, koszt naprawy może zachwiać płynnością gospodarstwa lub firmy – mówi Urszula Pakuła-Glińska

Autor: Canva

Źródło: Canva

Nowoczesny ciągnik czy kombajn to dziś nie tylko silnik, koła i stalowa konstrukcja. Coraz częściej to zaawansowana maszyna produkcyjna wyposażona w kosztowną elektronikę: anteny GPS, monitory nawigacyjne i systemy wspomagające pracę w polu. I właśnie te elementy corazsą celem złodziei.

Według danych AGRO Ubezpieczeń liczba szkód zgłaszanych z polis Agrocasco wzrosła pomiędzy 2024 a 2025 rokiem o 76 proc. Firma zastrzega, że część tego wzrostu wynika z większej liczby wykupionych polis, ale wskazuje też na inne przyczyny: rosnącą wartość maszyn, leasing nowego sprzętu, coraz bardziej zaawansowane wyposażenie i intensywną eksploatację w trudnych warunkach.

Nie trzeba kraść całego ciągnika

Jeszcze niedawno największym zagrożeniem dla rolników była kradzież całego ciągnika, kombajnu albo paliwa. Dziś złodziejom wystarczy wymontowanie kilku elementów elektronicznych. Antena GPS czy monitor nawigacyjny mogą być warte po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Skalę problemu pokazuje sprawa opisana przez policję w marcu 2026 roku. Z maszyn rolniczych w powiecie nowotomyskim skradziono pięć nadajników GPS oraz trzy monitory nawigacyjne. Łączna wartość strat przekroczyła 340 tys. zł.

Dla rolnika taka kradzież oznacza nie tylko koszt odtworzenia sprzętu. W praktyce może zatrzymać pracę maszyny w najważniejszym momencie sezonu.

– Dlatego przy wyborze ochrony warto sprawdzić, czy polisa obejmuje także kradzież wyposażenia pojazdu – wskazuje Urszula Pakuła-Glińska, dyrektorka zarządzająca Pionem Produktu i Sprzedaży w AGRO Ubezpieczeniach.

Maszyny warte setki tysięcy i miliony

W 2025 roku w Polsce zarejestrowano 10 603 nowe ciągniki rolnicze. To o 23,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Łącznie w gospodarstwach pracuje ich ponad 1,46 mln.

Nowoczesny sprzęt rolniczy jest coraz droższy. Jak podkreślają przedstawiciele branży ubezpieczeniowej, ciągnik za 800 tys. zł czy kombajn za 2 mln zł nie jest już w dużym gospodarstwie luksusem, ale podstawowym narzędziem pracy. Jego awaria, kradzież lub dłuższy przestój mogą zachwiać płynnością gospodarstwa albo firmy usługowej.

AGRO Ubezpieczenia podaje przykłady wysokich szkód. Jedna z nich dotyczyła kombajnu, który podczas prac polowych zahaczył o słup energetyczny. Wypłata wyniosła 250 tys. zł. W innym przypadku do sieczkarni polowej dostał się kamień, uszkadzając m.in. noże i walce zgniatające. Odszkodowanie wyniosło 195 tys. zł.

„Złota kolba” może zniszczyć maszynę

Osobnym zagrożeniem są tzw. złote kolby. To metalowe przedmioty, np. pręty, śruby lub fragmenty łańcuchów, celowo pozostawiane na polach kukurydzy. Po wciągnięciu przez sieczkarnię mogą doprowadzić do bardzo poważnych uszkodzeń.

Naprawa po takim zdarzeniu może kosztować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych. Problemem jest też czas. W rolnictwie wiele prac trzeba wykonać w krótkim oknie pogodowym. Kilka dni przestoju może oznaczać realne straty finansowe.

– W przypadku drogich maszyn rolniczych sytuacja jest często zero-jedynkowa. Jeśli rolnik ma odpowiednią ochronę, sprzęt może szybko wrócić do pracy. Jeśli ryzykuje i nie ma ubezpieczenia, koszt naprawy może zachwiać płynnością gospodarstwa lub firmy – mówi Urszula Pakuła-Glińska.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Buahahahaha Treść komentarza: Bo Dziadzio do kościółka jedzie swim 15 letnim struclem , siepem , srutem i jest królem szos . A rowery i hulajnogi niech z drogi do rowu zjeżdżają buahahahahahahahahahh Data dodania komentarza: 14.06.2026, 16:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Artur 22 Treść komentarza: Stefciu to żeś odkrycie zrobił . W tym przypadku ewidentna wina kierowcy auta . Tam jest droga dla rowerów , przejście dla pieszych . Zaraz powiesz , że pieszy raptownie wszedł bez patrzenia ha ha ha . Zabrać prawo jazdy jak nie widzi hulajnogi , która ma pierwszeństwo przejzadu . Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:16 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Jan T. Treść komentarza: Jestem właścicielem tej działki. Co do Straży Miejskiej, to ich nie widziałem w okolicach posesji. W rozmowie telefonicznej otrzymałem odpowiedź, że nie są od pilnowania mojej osoby i posesji .Że jak idę do lasu to też mają być przy mnie. Po prostu " olali" tak zrozumiałem. Z poważaniem. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:46 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na działce odwiedzał ich łoś Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: Wejdzie taki dziadek do auta i jak to. On jedzie , on ma pierwszeństwo. Kiedyś zawsze auto miało pierwszeństwo przed furmanką z " kuniem " to i teraz dziadzio jedzie bo co tam rower i hulajnoga . On dziadzi jedzie . Kursy przymusowe dla kierowców i tłumaczenie kto ma pierwszeństwo na rondzie , skrzyżowaniu ze ścieżką rowerową itp. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:14 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: To myśliwych przerobić na kiełbasy. Polowań zakazać. Nie było myśliwych i natura sama regulowała liczebność zwierza Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:06 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na działce odwiedzał ich łoś
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama